Translate

czwartek, 21 listopada 2013

Benefit - They're Real! - czyli maskara dająca efekt sztucznych rzęs

Hej śliczne!

Dawno mnie tutaj nie było .. Ostatnio rozpoczęłam drugą pracę, do tego dochodzą jeszcze studia, a więc czasu wolnego zostaje mi naprawdę niewiele .. W przyszłym tyg pracuję np. od poniedziałku do niedzieli! Ale nie o tym miałam dzisiaj pisać. Tematem dzisiejszej notki będzie kosmetyk, bez którego nie wyobrażam sobie zrobienia makijażu, nie tylko na wieczór, ale również na co dzień. Mam na myśli tusz do rzęs, a konkretnie maskarę Benefit They're Real!
Nigdy nie narzekałam na moje rzęsy, wręcz przeciwnie - wiele osób zachwycało się nimi, kilka razy byłam nawet pytana czy nie są sztuczne (ostatnio jedna Pani stwierdziła, że mam rzęsy "jak laleczka" :D). Myślę jednak, że jest to również po części zasługa dobrze dobranego tuszu. Jedną z lepszych maskar, jaką do tej pory miałam przyjemność używać jest właśnie maskara Benefit They're Real! Mogę nawet śmiało stwierdzić, że jest to tusz idealny, który pogrubia, wydłuża i podkręca rzęsy dając w ten sposób niesamowity efekt.

Bardzo podoba mi się srebrne opakowanie, w jakim znajduje się kosmetyk. Prezentuje się naprawdę elegancko i kobieco. Za 8,5 g tuszu zapłacimy mniej więcej 100 zł. Cena dość konkretna, jednak w pełni adekwatna do jakości maskary. 
Duża, silikonowa szczoteczka to moim zdaniem świetne rozwiązanie - pięknie rozczesuje, rozdziela i unosi rzęsy. Dodatkowo szczoteczka jest zaokrąglona i zakończona wypustkami, dzięki czemu z łatwością można nią manewrować podkreślając nawet najmniejsze rzęski od wewnętrzego kącika oka aż do zewnętrznego.
Kolejnym znaczącym atutem tuszu jest jego kolor - głęboka, nasycona czerń. Nie lubię, gdy kolor tuszu po nałożeniu na rzęsy staje się taki zgaszony .. Tutaj na pewno się nie rozczarujecie pod tym względem, bo czerń jest naprawdę intensywna.

Maskara nie skleja rzęs, nie tworzy grudek i nie osypuje się (możemy zapomnieć o nieestetycznym efekcie pandy i rozmazanym tuszu na powiece).

Dzięki niej w kilka sekund można z łatwością wyczarować wachlarz rzęs. Nie spotkałam się wcześniej z tuszem dającym tak spektakularny efekt. Naprawdę śmiało można go porównać ze sztucznymi rzęsami.

Jeśli jeszcze go nie miałyście a nadal szukacie swojego faworyta wśród tuszy do rzęs to koniecznie wypróbujcie! :)

Na koniec moje rzęsy z jedną warstwą tuszu:
(Efekt oczywiście można stopniować nakładając kolejne warstwy).

Według mnie daje radę, a Wy co myślicie? ;)