Translate

niedziela, 22 września 2013

Niedzielne zakupy .. :)

Hej!

Znów mnie tu trochę nie było .. Tym razem zmusiła mnie do tego choroba. W ostatni weekend dopadło mnie jakieś choróbsko, które trzyma mnie w sumie jeszcze do dzisiaj. Oprócz uporczywego kataru, bólu, gardła i głowy zmagam się praktycznie przez cały ostatni tydzień z gorączką sięgającą 39 stopni .. Sama nie wiem do końca co mi dolega, być może ma to też jakiś związek z wyrastającą mi właśnie ósemką, która chwilami strasznie daje o sobie znać. Gdzieś wyczytałam, że objawy takie jak ból gardła i gorączka mogą być właśnie związane z wyżynaniem ósemek. No nic, ząb i tak trzeba będzie usunąć, ponieważ takie jest zalecenie mojej ortodontki. Jednak ja jestem straszną panikarą, więc staram się to odsunąć jak najdalej jak to się tylko da. Wiem, że to niezbyt mądry wybór, bo zdaje sobie sprawę, że prędzej czy później i tak mnie to czeka ..
Dzisiaj na szczęście już gorączka spadła nieco poniżej 38 stopni, a ja z racji tego, że trochę lepiej się poczułam, postanowiłam wybrać się na małe zakupy .. :)

Moim głównym celem było znalezienie kozaków. Jednak nie obojętnie jakich. Wychodząc z domu dokładnie wiedziałam, czego chcę. Na pewno nie szukałam butów na obcasie, których mam całą masę. Nie interesowały mnie też raczej wysokie kozaki do kolan, których również mam pod dostatkiem, ani ciepłe buty Emu, które w zeszłym roku dostałam w prezencie od cioci z Australii. Moim typem były krótkie buty na płaskiej podeszwie. Koniecznie skórzane, żeby po jednym sezonie nie wylądowały w koszu.

Mój ideał znalazłam w TK Maxx :).
Brązowe, krótkie kozaczki, na świetnie wyprofilowanej podeszwie, wykonane w pełni ze skóry. W dodatku są bardzo wygodne. Z początku nie byłam przekonana co do ich zakupu, bo szukałam raczej czarnych butów, jednak ostatecznie stwierdziłam, że mam całkiem sporo czarnych i beżowych kozaków, a ani jednej pary w odcieniu brązu. No i cena była też bardzo przekonująca - 179 zł za skórzane buty to naprawdę niewiele. Według mnie są idealne na okres jesienno-zimowy ;).
Przy okazji wypatrzyłam też drugą parę butów - tym razem mój wybór padł na czarne balerinki ozdobione podwójną, lakierowaną kokardką.
Buty są również wykonane ze skóry a ich cena wynosiła 129 zł.
Jak Wam się podobają moje dzisiejsze zakupy? :)

11 komentarzy:

  1. kozaczki są boskie :) baletki też ale kozaczki skradły mi ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję że już jesteś zdrowa:) Fajne buciki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. wracaj do zdrowia ;* ja koniecznie muszę kupić kozaki na zimę ale coś na obcasie, balerinki bardzo ładne wybrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne zakupy ;) życzę zdrówka

    OdpowiedzUsuń
  5. Kozaczki są wspaniałe, drugie buciki również:))

    Ale mamy nadzieję, że to nie skóra zdarta ze zwierzątek?:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Balerinki są na prawdę urocze! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. oj kochana... wszyscy chorują.... :( ja też wychodzę z choroby.... pozostały mi resztki kataru i dycha, jeszcze troszkę :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym takie kozaczki :) Koleżance też 8 wychodziła i prawie mdlała..

    OdpowiedzUsuń
  9. Balerinki masz piękne, ale cena wysoka :D Ja tam jakieś chińskie kupuje (też mają ładne) :) Przy okazji zapraszam do wzięcia udziału w rozdaniu na moim blogu. Do wygrania są dwa zestawy kosmetyków (i nie tylko) :)

    OdpowiedzUsuń