Translate

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Victoria's Secret Mango Temptation, mango nectar&hibiscus fragrance mist

Hej!

Wakacje nieubłaganie zmierzają ku końcowi .. Pogoda za oknem niestety coraz gorsza. Mimo że świeci słońce, a termometry pokazują ponad 20 stopni Celsjusza, to wieczorami da się odczuć lekki chłód dający znać o zbliżającej się jesieni .. Zdecydowanie bardziej wolę ponad 30 stopniowe upały, na które niestety będę musiała chyba poczekać do następnego lata.
Ehh, ale pesymistyczny początek postu mi wyszedł .. Wcale to nie było zamierzone!

No cóż, tak już zaczęłam, to aby dalej nie przedłużać i nie pogrążać się w pesymistycznym nastroju, przejdę od razu do głównego tematu notki, którym jest mgiełka do ciała Victoria's Secret o kuszącym zapachu mango. Dla mnie to zdecydowanie zapach tego lata :).
Kosmetyk znajduje się w plastikowej butelce o pojemności 250 ml. Butelka jest przezroczysta, przez co bez problemu widać poziom wypełniającej jej różowej mgiełki. Butelka jest utrzymana w różowo złotej kolorystyce, która bardzo mi się podoba. W tle widać kwiatowy design nawiązujący do pięknych kwiatów hibiskusa.
Sposób użycia mgiełki to po prostu spryskanie nią ciała przy pomocy wygodnego atomizera.
Mgiełka Mango Temptation to połączenie egzotycznego owocu mango z apetycznym nektarem hibiskusa. Zapach jest świeży, owocowo-kwiatowy - idealny na lato. Wyczuwam w nim słodką nutę owoców, jednak dzięki dodatkowi wyciagu z aloesu i rumianku mgiełka nie jest przesłodzona, a przynosi orzeźwienie w upalne dni. No po prostu cud, miód i malinka. Ja jestem tym zapachem oczarowana i na pewno kupię kolejną butelkę. Duży plus za trwałość zapachu, który utrzymuje się na ciele (a także włosach, ubraniu i wszystkim co tylko miało kontakt z mgiełką) przez wiele godzin. 
Cena mgiełki wynosi ok 60 zł.

Jeśli jeszcze jej nie znacie to gorąco Wam polecam! Na pewno ten zapach przypadnie Wam do gustu :).

piątek, 23 sierpnia 2013

Nivea anti-perspirant Energy Fresh

Hej!
Na wstępie od razu przepraszam za moją długą (tygodniową!) nieobecność .. 
W ostatni weekend przydarzył mi się niemiły incydent - podczas imprezy w klubie zostałam okradziona. Skradziono mi portfel, w którym miałam wszystkie dokumenty. W tym tyg byłam więc trochę zabiegana załatwianiem nowego dowodu, duplikatu legitymacji studenckiej itp. Trochę się nalatałam po urzędach, byłam nawet na policji, jednak nie przyjęli mojego zgłoszenia, ponieważ musiałabym kogoś konkretnie oskarżyć o kradzież .. Trochę wydało mi się to dziwne, bo przecież złodziej zazwyczaj działa tak, aby nie być dostrzeżonym, więc nie miałam pojęcia, kto zabrał mi portfel. 
Już się trochę ogarnęłam, a więc najwyższy czas nadrobić zaległości na blogu. 

Dziś napiszę Wam parę słów o produkcie, którego każda z nas używa codziennie - antyperspirancie. Ja preferuję sztyfty oraz spraye, ponieważ nie lubię uczucia lepkości, które pozostawiają dezodoranty w kulce zaraz po aplikacji.
Antyperspirantem, którego używam obecnie jest Nivea energy fresh. Jak się u mnie sprawdza? Zaraz się dowiecie .. ;)
Opakowanie to 150 ml atomizer, z którego bez problemu dozuje się produkt na skórę.
Zapach jest świeży, idealny na lato. Wyczuwam w nim trawę cytrynową. Nie jest jednak zbyt intensywny, po paru minutach w ogóle go nie wyczuwam .. Ma to jednak swoje plusy - zapach dezodorantu nie kłóci się z używanymi przez nas perfumami.
Kolejną jego zaletą jest brak alkoholu w składzie - nie wysusza wrażliwej skóry pach. Kosmetyk jest bardzo delikatny. Zawiera naturalny olejek z awokado, dzięki czemu nie powoduje podrażnień.

Nie jestem w stanie stwierdzić, czy zapewnia 48h ochronę przed potem, którą obiecuje producent (myję się codziennie ;d), ale kilkanaście godzin od rana do wieczora spokojnie daje radę.

Dezodorant nie brudzi ubrań :).

Jego cena to kilkanaście zł.

Bardzo lubię antyperspiranty Nivea, więc na pewno jeszcze kiedyś do niego wrócę.

piątek, 16 sierpnia 2013

Prezenty! :)

Hej!
Dzisiaj się pochwalę, a co! ;d
Chyba każdy z nas lubi dostawać prezenty. Zwłaszcza te niespodziewane, bez okazji ;d
Dzisiaj moi rodzice wrócili z wakacji, a co się z tym wiąże - przywieźli mi 'mały' upominek. 
Przyznam szczerze, że spodziewałam się dostać tylko złotą bransoletkę, o którą ich prosiłam. Nie liczyłam, że otrzymam coś jeszcze, zwłaszcza, że taka bransoletka nie należy do najtańszych ..

A oto co otrzymałam:
Przepiękna, złota bransoletka marki Guess z 3 zawieszkami. Jest naprawdę śliczna i taki prezent w zupełności by mnie usatysfakcjonował. Jednak moi kochani rodzice postanowili sprawić mi bardzo miłą niespodziankę i oprócz bransoletki otrzymałam jeszcze 2 rzeczy :).
Okulary Ray-Ban. Zupełnie się nie spodziewałam, że dostanę nowe okulary, tym bardziej, że dopiero co dostałam jedną parę na dzień dziecka (różowe awiatorki Guess, które pokazywałam TUTAJ). Baaardzo mi się podobają :).
No i nowe perfumy - Moschino Funny!. Jak narazie nie mam pojęcia jak pachną, ale uwielbiam wszelkie zapaszki, także i ten prezent sprawił mi wiele radości. Znając gust mojej mamy, na pewno przypadną także i mnie do gustu :).
Nie wiem, czy przeczytacie tego posta, ale dziękuję Wam Kochani Rodzice! :*

wtorek, 13 sierpnia 2013

Garnier Intensywna Pielęgnacja - ujędrniające mleczko do ciała

Hej!
Każda z nas chce mieć gładką i jędrną skórę. Chcąc sprostać naszym wymaganiom firma Garnier stworzyła ujędrniające mleczko do ciała, którego zadaniem jest napięcie, ujędrnienie i nawilżenie skóry. Jesteście ciekawe, jak się u mnie sprawdziło? Zapraszam do recenzji! :)
Mleczko do ciała zamknięte jest w 250 ml, poręcznej butelce wykonanej z plastiku w żółtym kolorze. 

Zamknięcie butelki jest solidne, dozownik niewielki, dzięki czemu nie ma problemu z wydostaniem się zbyt dużej ilości kosmetyku.
Konsystencja mleczka jest lekka, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania się w skórę. Mleczko ma świeży, cytrusowy zapach, który idealnie pasuje mi do aktualnej pory roku:).
Czy rzeczywiście napina, ujędrnia i nawilża skórę? Nie do końca .. Dobrze nawilża, lekko napina, ale z ujędrnianiem raczej średnio sobie radzi. Skóra po użyciu tego mleczka jest gładka, miękka i wyraźnie nawilżona. Efekt ujędrnienia jest niewielki. W sumie to nie jestem tym faktem ani trochę rozczarowana, bo nie oczekiwałam, że mleczko ujędrni moją skórę. Jego działanie w pełni mnie satysfakcjonuje. Przy regularnym stosowaniu dostrzegłam poprawę kondycji skóry - jest ona optymalnie nawilżona i przyjemna w dotyku. Mimo, że mleczko nie daje obiecanego efektu liftingu i tak na pewno jeszcze kiedyś do niego powrócę. Bardzo lubię jego energetyzujący zapach oraz nietłustą formułę mleczka-żelu. Ideał na lato :).
No i cena również bardzo przyjemna - niecałe 15 zł :).

Znacie to mleczko? Ciekawa jestem, jak się u Was sprawdziło.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Nowości w mojej szafie! :)

Hej!
Pewnie nie będzie to dla Was dużym zaskoczeniem, jak napiszę, że jestem zakupoholiczką! 
Sama nie wiem czy to wada, czy po prostu taka cecha, ale taki jest fakt i tego nie zmienię. A może wcale nie chcę tego zmieniać? .. ;d
Z jednej strony nowy ciuch od razu poprawia mi humor i sprawia, że nawet najgorszy dzień staje się lepszy, a z drugiej strony mój portfel i karta niekiedy trochę źle znoszą moje zakupowe fanaberie .. ;d 
Niemniej jednak zakupy to coś co wypełnia sporo mojego wolnego czasu i sprawia mi wiele radości.

Dzisiaj będzie dużo zdjęć. Chcę Wam pokazać, co udało mi się upolować podczas moich ostatnich - dzisiejszych zakupów :).

Poniżej moje zdobycze w workach .. ;d
A teraz zawartość każdego z nich. 
Na początek Venezia i kolejna para sandałków ..
Delikatne, złote z modnymi w tym sezonie paseczkami oplatającymi stopę. Po środku pasmo subtelnych koralików.
A tak prezentują się na stopach ..
Nie mogłam ich nie kupić! ;d W dodatku ich cena była mocno obniżona - z 339 zł na 199.
Kolejna zdobycz w jednym z moich ulubionych sklepów - River Island. Tym razem moją uwagę przyciągnęła zwiewna sukienka z koronkowymi wstawkami i bardzo ciekawym, odważnym tyłem.
Poniżej zdjęcia sukienki na mnie ..
Bardzo się starałam pokazać Wam jej tył, jednak nie mając do dyspozycji nikogo do pomocy przy robieniu zdjęć ciężko było mi samej go uchwycić ..
Mam nadzieję, że coś tam jednak widać ;).

No i bardzo atrakcyjna cena sukienki - 45 zł, przeceniona z 149! Chyba same przyznacie, że nie mogłam nie skorzystać z takiej okazji ;).
Mój drugi ulubiony sklep - Zara i kolejna bluzeczka do kolekcji w niezwykle modnym w tym sezonie kolorze - bieli. Bardzo przypadł mi do gustu jej fason z ciekawymi wycięciami po bokach oraz suwakiem z tyłu. Jest naprawdę przepiękna!
Bluzeczka na mnie .. 
Niestety znów musiałam sobie sama radzić z robieniem zdjęć ..


I znów duża obniżka ceny - ze 129 zł na 49 :).
Jak Wam się podobają moje łupy? Ja jestem z nich bardzo zadowolona :).

piątek, 9 sierpnia 2013

Wróciłam! :)

Hej!
Już jestem! Cała i zdrowa :). Pewnie większości z Was dobrze znane jest hasło: "Mielno niszczy" - ja również tego po części doświadczyłam .. ;d Codzienne imprezy dały o sobie znać i choć wróciłam już w środę, dopiero dzisiaj się w miarę ogarnęłam i postanowiłam do Was napisać. No może jeszcze nie całkiem jestem ogarnięta, bo moja walizka nadal czeka na rozpakowanie na samym środku pokoju .. ;d

Prawie tydzień spędzony w Mielnie pozwolił mi oderwać się od codzienności, jednak wcale nie wypoczęłam .. Wróciłam bardziej zmęczona niż wyjeżdżałam. Niemniej jednak miasto samo w sobie bardzo mi się spodobało. Odpowiada mi jego klimat - ciągłe imprezy, sami młodzi ludzie wokół, mogłabym tam śmiało zamieszkać ;d 

Pod koniec mojego pobytu w Mielnie miał miejsce niemiły incydent - mój kumpel został pobity podczas samotnego powrotu z imprezy nad ranem .. Wcale nie sprowokował bójki. Po prostu był powiedzmy lekko zmęczony ^^ i przysiadł sobie na krawężniku. Podbiło do niego 3 typów i zaczęli go bić. Stan kumpla był na tyle poważny, że na drugi dzień wybraliśmy się z nim do najbliższego szpitala - w Koszalinie. Diagnoza: połamana szczęka oraz złamana kość oczodołowa .. Normalnie brak słów .. Jak tak można pobić kogoś bez powodu .. Dobrze, że to się gorzej nie skończyło.

OK, koniec narzekania. Były też dobre momenty :). W sumie to większość należała do pozytywnych :). Poniżej kilka zdjęć.
Przed jakąś imprezą .. ;d



 Nasze głupie miny .. ;p


A Wam jak mijają wakacje? :)