Translate

poniedziałek, 10 czerwca 2013

100% naturalne błoto z Morza Martwego Redual + BingoSpa

Hej!
Dziś pokażę coś, co powinno spodobać się wielbicielkom naturalnych kosmetyków: 100% naturalne błoto z Morza Martwego firmy BingoSpa.
Postanowiłam przetestować właśnie ten kosmetyk ze względu na jego właściwości pomagające w zwalczaniu trądziku, wyprysków, łojotoku, łuszczycy oraz atopowego zapalenia skóry.

Maska błotna znajduje się w plastikowym, odkręcanym słoiczku o pojemności 150 ml.
 Konsystencja, kolor i zapach kosmetyku kojarzy mi się tylko z jednym słowem - błoto. W słoiczku znajdziemy tylko i wyłącznie szarawo-zielonkawe błotko bez żadnych dodatków zapachowych i konserwujących. Przed każdym zastosowaniem błoto najlepiej delikatnie wymieszać, aby uzyskać jednolitą konsystencję.
Błotko jest dość gęste, dzięki czemu łatwo nakłada się na twarz.
Pierwsza aplikacja powinna wynosić 2-3 minuty, docelowo jednak czas trzymania maseczki na twarzy to 6-12 minut. Przyznam szczerze, że przy pierwszym użyciu odczuwałam lekkie pieczenie skóry, mimo że błoto trzymałam na twarzy ok 3 minut. Z czasem jednak moja skóra przyzwyczaiła się do błotnej maski i to uczucie minęło. W tej chwili wyczuwam jedynie lekkie ściągnięcie skóry w momencie zastygania błota i tworzenia się skorupki.
Po zmyciu maski widać od razu efekty jej działania. Skóra jest dokładnie oczyszczona. Pory są zwężone. Istniejące niedoskonałości stają się mniej widoczne i zasuszone, kolejne się nie pojawiają. Koloryt cery jest ujednolicony, wszelkie przebarwienia rozjaśnione. Buzia jest matowa i przyjemnie gładka w dotyku.

Cena maski wynosi 20 zł i jest ona według mnie w pełni adekwatna do jakości produktu. Błoto rzeczywiście działa! Do tego jest niesamowicie wydajne.
Ja na pewno sięgnę po kolejne opakowanie i Wam również je polecam ;)

14 komentarzy:

  1. Chyba wszyscy je już mają i zachwalają:) Więc myślę, że czas i na mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. to błotko jest super, u mnie sprawdziło się :)
    mega oczyszcza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajne błotko!:D
    Ciekawa jestem jak by podziałało na moją wrażliwą skórę.

    OdpowiedzUsuń
  4. hmm, wygląda super:)
    bardzo lubię takie błotniste zabiegi! może sobie sprawię jedną :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też używam to błotko i dla mnie jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bym musiała ją kiedyś wypróbować :)
    może będziemy obserwować siebie na wzajem?
    http://misguidedfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio zastanawiałam sie nad jej kupnem ale sama nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja już obseruję ;)
    http://misguidedfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam maskę z tej serii, tyle, że z zieloną glinką.
    Sprawdza się równie dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałąbym wypróbować coś z błota :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak skończy się szkoła muszę się koniecznie zaopatrzyć w duże opakowanie jakiejś maski ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam peeling błotny, to czemu nie miałabym spróbować błotej maseczki:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam i z efektów jestem zadowolona, ale jakoś nie lubię jej używać..

    OdpowiedzUsuń