Translate

wtorek, 7 maja 2013

Nivea invisible for black&white

Hej!
Od lat moimi ulubionymi antyperspirantami są sztyfty Dove. Niedawno jednak postanowiłam sięgnąć po coś nowego i mój wybór padł na kulkę Nivea invisible for black&white, której głównym zadaniem jest ochrona przed białymi śladami na czarnym ubraniu oraz żółtymi plamami na białym ubraniu.

W sumie sama się sobie dziwię, że zdecydowałam się wypróbować antyperspirant w kulce, bo nigdy za nimi nie przepadałam. Nie lubię tego uczucia lepkości po aplikacji ..
Czy ten antyperspirant zmienił moje zdanie o kulkach? Zaraz się przekonacie .. ;)

Kosmetyk znajduje się w poręcznym opakowaniu o pojemności 50 ml.
Pod białą zakrętką kryje się kulka, która działa bez zarzutów - nie zacina się, ani nie wycieka z niej antyperspirant.

Dezodorant ma przyjemny, świeży zapach, dzięki któremu jego stosowanie należy do miłych czynności. Nawet mogę mu wybaczyć uczucie lepiej skóry tuż po aplikacji ;d
Na szczęście dosyć szybko się wchłania, więc po chwili możemy już nałożyć ubranie.
Bez względu na to czy będzie ono koloru czarnego, czy białego nie zobaczymy na nim nieestetycznych plam. Główna obietnica producenta jest w pełni spełniona! Naprawdę, żadnych plam nie widać :)
Niestety z drugą kwestią - działaniem, nie jest już tak kolorowo .. Na opakowaniu możemy zobaczyć napis '48h'. Nie miałam jeszcze antyperspirantu, który by działał aż tyle godzin. I ten antyperspirant się w tej kwestii nie sprawdził. W sumie to nawet tego nie sprawdzałam, bo codziennie biorę prysznic (myślę, że jak każdy).
Owszem, chroni przed potem, ale ochrona jest bardzo delikatna. Na pewno nie sprawdzi się u osób, które uprawiają ekstremalne sporty lub prowadzą bardzo aktywny tryb życia. No i nie będzie odpowiedni podczas upałów.
Na wiosnę może być - nie zdarzyło się, żebym wyczuła od siebie pot, jednak ze sztyftem Dove czułam się jakoś bardziej komfortowo i pewnie.

Raczej więcej go nie kupię, zwłaszcza że zbliża się lato i upały. Mógłby okazać się na nie po prostu zbyt słaby .. Nie wykluczone jednak, że sięgnę po niego jesienią lub zimą, bo skutecznie chroni ubrania przed plamami :)

Antyperspirant jest dostępny w większości drogerii i jego cena wynosi mniej więcej 10 zł.

18 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś antyperspirant z nivea ale niestety nie ten, który przedstawiasz :)
    Na chwilę obecną używam z adidasa pro clear i też jest wart uwagi :)

    Trzymaj się ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bardzo nie lubię tego deo- dla mnie to masakra ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dostałam go, ale jeszcze go nie używałam. Obserwuje i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja powiem Ci, że w ogóle nie przepadam za antyperspirantami dlatego zdecydowałam się na etiaxil jednakże jest bardzo drogi (i niektórych podrażnia jego silne dzialanie) ale jego delikatniejszym odpowiednikiem jest ziaja-bloker, na prawde pachy są suche! ma lekki zapach taki mało przyjemny a'la nie uczulający al faktycznie działa :) w przypadku etiaxilu aplikujemy raz na jakis tydzien a tu niestety trzeba częściej np razy w tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niestety zmagam się z nadmierną potliwością i używam Antidralu tylko on umie mi pomóc :)

    OdpowiedzUsuń
  6. My stosujemy Dermedic i Yves Rocher i jesteśmy w miarę zadowoleni.....

    Widziałaś Agatko nowy konkurs u nas? Nagrody już pdoobno zostały wysłane z poprzedniego... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię go, ale tylko na jesień, zimę.. Potem muszę sięgnąć po coś mocniejszego ..

    OdpowiedzUsuń
  8. najgorszy szmelc jaki miałam, nigdy już go nie kupię.
    Ja lubię Lady speed stick

    OdpowiedzUsuń
  9. nie używałam jeszcze,alez tego co widze to nie jest warty;P

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapach jest bardzo ładny i mi się podoba, ale niestety za słaby jak dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Również słyszałam, że jest lekki.
    U mnie się taki nie sprawdzi... niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja teraz mam sorayę i jestem zadowolona, ten pewnie i dla mnie byłby za słaby.

    OdpowiedzUsuń
  13. nigdy nie miałam, podobno bardzo dobre są vichy ale sama też nie próbowałam:/

    OdpowiedzUsuń
  14. nie używałam go i raczej nie będę!

    OdpowiedzUsuń
  15. kiedyś używałam tylko kulek nivea, ale tej nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. jedyne co w nim lubiłam to zapach:) kleił się i wlasciwie wcale nie dzialal na mnie 'antypotowo'

    OdpowiedzUsuń