Translate

czwartek, 30 maja 2013

OOTD - news!

Hej!
Wreszcie po paru deszczowych dniach pojawiło się słońce i można wyjść na dwór. Korzystając z wolnego dnia i pięknej pogody postanowiłam dzisiaj zrobić dla Was kilka zdjęć i przy okazji pokazać Wam parę nowości w mojej szafie ;) 

Wczoraj byłam z mamą na zakupach i kupiłam sobie nową torebkę w Mohito. W oko wpadły mi również okulary przeciwsłoneczne Guess, które mama postanowiła mi kupić z okazji zbliżającego się Dnia Dziecka ;d 
W dzisiejszym outficie swój debiut mają więc nowe okulary i torebka, chociaż w sumie żadna z rzeczy jaką mam dziś na sobie nie była jeszcze pokazywana na blogu.


/ bluzka/blouse - River Island, legginsy/leggings - River Island, buty/shoes - Aldo, torebka/bag - Mohito, okulary/sunglasses - Guess /

Torebka kosztowała 69,99 zł, jednak ja zapłaciłam za nią 30% mniej, ponieważ skorzystałam z kuponu rabatowego z Facebook'a ;)
 Poniżej załączam jeszcze zdjęcie okularów - w etui oraz na mnie ;d


Jak Wam się podobają moje nowe nabytki? Ja jestem bardzo zadowolona zarówno z torebki jak i wspaniałego prezentu od rodziców :)

Udanego długiego weekendu ;*
(mam nadzieję, że piątek również macie wolny :))

środa, 29 maja 2013

Jedwabne serum do mycia włosów BingoSpa

Hej!
Dziś przychodzę do Was z recenzją produktu BingoSpa, który otrzymałam w ramach 4 edycji współpracy z blogami tej marki. Tym razem po raz pierwszy miałam okazję przetestować kosmetyk przeznaczony do pielęgnacji włosów, byłam więc bardzo ciekawa, czy sprawdzi się u mnie równie dobrze jak wcześniej sprawdzone produkty do pielęgnacji ciała. Jeśli również jesteście ciekawe, zapraszam do recenzji jedwabnego serum do mycia włosów :)
Kosmetyk umieszczony jest w małej, smukłej buteleczce wykonanej z przezroczystego plastiku. Pojemność butelki to 150 ml.
Butelka zakończona jest dość dużym otworem, więc musimy uważać, żeby nie wylało nam się z niej zbyt dużo produktu. 
Konsystencja serum jest dość gęsta, kremowa. Ma jasnoróżowy kolor i subtelny mydlany zapach, kojarzący mi się ze świeżością i czystością.
Serum jest bardzo wydajne - wystarczy naprawdę niewielka ilość produktu, aby dokładnie umyć włosy i oczyścić skórę głowy. Serum nie obciąża włosów i nie powoduje ich szybszego przetłuszczania się. Po umyciu i wysuszeniu włosy są gładkie i przyjemnie miękkie w dotyku oraz pięknie błyszczą. Są również delikatnie uniesione u nasady, dzięki czemu fryzura wygląda świeżo i lekko. 
Niestety serum trochę plącze włosy w trakcie mycia, jednak dla mnie nie stanowi to problemu, bo po każdym myciu włosów nakładam na nie odżywkę lub maskę, która świetnie ujarzmia splątane kosmyki.
Jestem z niego bardzo zadowolona i z chęcią wypróbuję również inne produkty do włosów marki BingoSpa. Wam również je serdecznie polecam, zwłaszcza że ma całkiem przyjemną cenę: 9 zł ;)

poniedziałek, 27 maja 2013

Efektima hydro-repair - maseczka doskonale nawilżająca

Hej!
Dziś korzystając z wolnej chwili postanowiłam wypróbować kolejną maseczkę Efektima. Tym razem o właściwościach nawilżających.

Maseczka znajduje się w pojedynczej saszetce o pojemności 7 ml.
Konsystencja maseczki jest lekka, przypominająca jogurt. Łatwo się ją rozprowadza i po nałożeniu nie spływa z twarzy. Ma biały kolor i piękny zapach słodkich owoców egzotycznych.
Czas trzymania maseczki wynosi 20 minut. Po tym czasie moja buzia wchłonęła prawie całą maseczkę. Ewentualne pozostałości kosmetyku należy usunąć przy pomocy wacika kosmetycznego.

Po zastosowaniu tej maseczki skóra jest wyraźnie nawilżona i przyjemnie gładka w dotyku. Poprawił się jej koloryt, drobne przebarwienia stały się rozjaśnione. Buzia wygląda promiennie i zdrowo. Ta maseczka to taka jakby dawna energii, która odżywia cerę i przynosi jej ulgę i ukojenie.
Jestem bardzo zadowolona z efektów i szczerze polecam ją każdej z Was. Ja na pewno jeszcze nie raz ją zastosuję. 
Cena maseczki wynosi nieco ponad 2 zł.

sobota, 25 maja 2013

Też byłam w Rossmannie! ;d

Hej!
Od czwartku na wielu blogach pojawiają się notki, w których możemy zobaczyć  Rossmann'owe łupy. Ja również postanowiłam skorzystać z okazji i dzisiaj wybrałam się wreszcie do Rossmann'a. Moje zakupy są bardzo skromne - postanowiłam kupić tylko te produkty, których akurat potrzebuję.
Bourjois - woda micelarna do demakijażu twarzy i oczu - podobno jest świetna. Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi u mnie.
Rival de Loop - tonik do demakijażu bez alkoholu - dobrze mi znany sprawdzony tonik, który delikatnie i dokładnie oczyszcza skórę.
Rival de Loop Hydro krem pod oczy - kolejny kosmetyk Rossmann'owej marki Rival de Loop. Tego kremu jeszcze nie miałam, ale że akurat kończy mi się mój roll-on pod oczy, postanowiłam wypróbować coś nowego i mój wybór padł własnie na ten kosmetyk. Z napisów na kartoniku wyczytałam, że krem jest bardzo lekki - idealny pod makijaż, a do tego świetnie nawilża skórę, dzięki 24-godzinnemu hydro-kompleksowi i muszkat-szałwii. Jestem ciekawa jak się spisze.
Nivea Vitamin Shake - pomadka ochronna o kuszącym zapachu żurawiny i maliny. Uwielbiam pomadki Nivea, więc myślę, że będę z niej zadowolona.

Przy okazji zakupów kosmetycznych weszłam też do kilku sklepów ;) W H&M-ie znalazłam fajną bluzeczkę z koronkowym dekoltem oraz głębszym wycięciem z tyłu.
Poniżej fotki prosto z przymierzalni ;d
Bluzeczka kosztowała 49,9 zł.
Podoba Wam się? :)

piątek, 24 maja 2013

Efektima claryfing mask - glinkowa maseczka oczyszczająca

Hej!
Jakiś czas temu dostałam od firmy Efektima dwie maseczki do przetestowania i dzisiaj przyszedł czas na podsumowanie pierwszej z nich. Bardzo lubię maseczki na bazie glinki, więc jako pierwszą postanowiłam wypróbować glinkową maseczkę oczyszczającą.

Maseczka zamknięta jest w pojedynczej saszetce o pojemności 7 ml.
Konsystencja maseczki jest dość gęsta, dzięki czemu z łatwością się ją nakłada - nie spływa z palców, ani z twarzy. Ma jasny kolor, o delikatnym zielonkawym zabarwieniu. Posiada świeży, lekko cytrusowy zapach.
Czas trzymania maseczki na twarzy wynosi mniej więcej 20 minut. W tym czasie maseczka całkowicie zasycha na twarzy, tworząc skorupkę i zmienia kolor z zielonego na biały.

Po zmyciu maseczki buzia jest dokładnie oczyszczona i wyraźnie odżywiona. Skóra jest jedwabiście gładka i przyjemnie miękka w dotyku. Pory są domknięte, podrażnienia zostały złagodzone i ukojone. Drobne niedoskonałości skóry stały się 'wyciszone', przez co nie rzucają się w oczy. Skóra jest matowa i nie świeci się. Poprawiło się też jej napięcie. Nie ma jednak niemiłego uczucia ściągnięcia. Buzia wygląda promiennie i świeżo.
Na pewno jeszcze nie raz sięgnę po tą maseczkę, zwłaszcza, że jej cena to tylko nieco ponad 2 zł.

środa, 22 maja 2013

Palmer's Cocoa Butter Formula - nawilżający balsam do ciała

Hej!
Lubicie kosmetyki o kuszących zapachach czekolady, wanilii czy kokosa? Ja uwielbiam!
Tym razem mam dla Was prawdziwą czekoladkę - nawilżający balsam do ciała firmy Palmer's, którego unikalna formuła powstała na bazie masła kakaowego wzbogaconego witaminą E. Jak możecie się domyślić zapach balsamu jest czekoladowy - po prostu pachnie jak prawdziwa, dobra czekolada ;)
Kosmetyk zamknięty jest w poręcznym 250 ml opakowaniu wykonanym z białego plastiku. Opakowanie posiada wygodne zamknięcie i odpowiedniej wielkości otwór, z którego łatwo wydostaniemy pożądaną ilość balsamu.
Konsystencja balsamu jest dość zbita, treściwa i ma kremowy kolor.
Mimo gęstej konsystencji, balsam łatwo rozsmarowuje się na skórze i szybko się w nią wchłania. Nie pozostawia nieprzyjemnej, lepkiej warstwy.
Po nasmarowaniu i wchłonięciu balsamu skóra jest wyraźnie nawilżona i odpowiednio natłuszczona. Suche partie, takie jak łokcie czy kolana są odżywione i ukojone. Ciało jest jedwabiście gładkie i elastyczne w dotyku. Kakaowy aromat na długo otula skórę - gdy użyję balsamu wieczorem przed pójściem spać, rano nadal go wyczuwam :) Nie jest to jednak nachalny, duszący zapach, a kusząca nuta słodkiej czekolady. Ja jestem nim zachwycona i myślę, że u Was również się sprawdzi :)
Koszt balsamu wynosi ok 20 zł (ja za mój zapłaciłam 23,49 w drogerii Super Pharm).

wtorek, 21 maja 2013

eFoxCity.com

Hej!
Dzisiaj napiszę Wam parę słów o mojej najnowszej współpracy, jaką nawiązałam ostatnio ze sklepem internetowym eFoxCity.com. Nie wiem, czy słyszałyście już kiedyś o tym sklepie, ale jeśli nie to warto przyjrzeć się bliżej jego ofercie. Asortyment jest naprawdę bogaty i znajdziemy w nim same modne ubrania oraz dodatki. Fasony ubrań są bardzo różnorodne, więc każdy wśród nich z pewnością znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.

Mnie urzekły wyjątkowe sukienki na specjalne okazje:

Sukienki są różnych długości i zaprojektowane w różnych stylach. Każda z nich jest oryginalna i niepowtarzalna. Znajdziemy wśród nich między innymi okazałe suknie balowe oraz sukienki koktajlowe i wieczorowe idealne na ważniejsze wyjścia czy spotkania.

Moją uwagę przyciągnęły też ubrania codzienne:
Idealne do noszenia na co dzień, jednak nie są to na pewno zwyczajne rzeczy. Zgodnie z najnowszymi trendami dominują neonowe kolory, motyw biało-czarnych pasów oraz nadal modny wzór kwiatowy.

Do gustu przypadła mi również biżuteria, która każdej stylizacji nada prawdziwego charakteru. 

Do wyboru mamy szeroką gamę dodatków zaczynając od bransoletek z kolcami, naszyjników z łańcuchami, kończąc na delikatnych posrebrzanych kolczykach z cyrkoniami. Każda sroczka znajdzie coś dla siebie ;)

Zapraszam do zapoznania się z ofertą sklepu. Do zakupów niewątpliwie zachęcają bardzo przystępne ceny produktów :)

poniedziałek, 20 maja 2013

BingoSpa po raz trzeci + nowa współpraca - Efektima

Hej!
Właśnie odwiedził mnie listonosz i przyniósł mi paczuszkę z kosmetykami od firmy BingoSpa. Zakwalifikowałam się do 4 edycji programu współpracy z blogami tej marki i po raz trzeci otrzymałam do przetestowania kilka kosmetyków. Bardzo się cieszę, bo jak do tej pory żaden z produktów firmy BingoSpa mnie nie zawiódł.
A oto co tym razem będę testować:
Maska do twarzy z kompleksem algowym, maska błotna do twarzy i ciała Redual +, jedwabne serum do mycia włosów oraz 2 próbki kremu delikatnie złuszczającego.
Kosmetyki mogłam sobie sama wybrać, jednak w związku z brakiem w magazynie niektórych produktów firma pozwoliła sobie zrobić małą podmianę i wysłała podobny produkt, do tego który ja wybrałam z listy. U mnie podmienionym produktem jest jedwabne serum do mycia włosów. Zamiast niego mój wybór padł na czekoladowo-brzoskwiniowe serum pod prysznic i do mycia włosów. Mam nadzieję, że będę z niego zadowolona. Zapach serum już przypadł mi do gustu ;) W ramach przeprosin do kosmetyków dołączone zostały dodatkowo dwie saszetki kremu złuszczającego do wypróbowania.

Kolejna przesyłka, która przyszła do mnie kilka dni temu to dwie maseczki do twarzy od firmy Efektima, z którą ostatnio nawiązałam współpracę. 
Jedna z maseczek ma właściwości oczyszczające, a druga nawilżające. O obu z nich czytałam wcześniej wiele pozytywnych opinii, więc mam nadzieję, że u mnie również się sprawdzą :)

Miałyście jakiś z powyższych produktów?
Jeśli nie, to jakiego z nich najbardziej jesteście ciekawe? :)

niedziela, 19 maja 2013

Nudziak z odrobiną słońca ;)

Hej!
Ale upał! Dzisiaj prawie cały dzień spędziłam opalając się na słoneczku :)
Postanowiłam moim paznokciom nadać również jakiś słoneczny akcent i tak powstał manicure w odcieniu nude, jednak wcale nie nudny, bo ze słonecznym akcentem ;)



 A oto sprawcy całego malunku:
Lakier Revlon w nudziakowym kolorze o nazwie Classy oraz pomarańczowy brokat, który otrzymałam od firmy Allepaznokcie
Niestety zdjęcia tego nie oddają, ale brokat przepięknie mieni się w słońcu :)
Niby zwyczajny manicure, ale ja takie bardzo lubię. 
A Wam jak się podoba? ;)

piątek, 17 maja 2013

Sephora roll-on "effaceur" imperfections - żel przeciw niedoskonałościom skóry

Hej!
Jakiś czas temu będąc w Sephorze natknęłam się na świetną promocję, w której wiele kosmetyków można było nabyć w super niskich cenach. Ja skusiłam się na roll-on, którego głównym zadaniem jest walka z niedoskonałościami. Pierwotna cena kosmetyku wynosiła 40 zł, ja dałam za niego tylko dyszkę (i 90 groszy ;d).
Przyznam szczerze, że kupiłam go z myślą, że jest to roll-on pod oczy ;d 
Kiedyś miałam bardzo podobny nawilżający roll-on, który świetnie sobie radził z opuchnięciami i sińcami pod oczami .. Miła Pani w Sephorze dodatkowo wprowadziła mnie w błąd, ponieważ powiedziała mi, że kosmetyk jest przeznaczony właśnie do stosowania pod oczy. Stwierdziłam więc, że chętnie go wypróbuję. I nie czytając napisów na kosmetyku, udałam się z nim prosto do kasy .. ;d
W domu, po przeczytaniu napisów na kartoniku, dowiedziałam się jednak do czego naprawdę przeznaczony jest ów kosmetyk - do zwalczania wszelkich niedoskonałości i przebarwień skóry.

Kosmetyk zamknięty jest w małej tubce o pojemności 10 ml. Tubka zakończona jest srebrną kuleczką wykonaną ze stali nierdzewnej.
Ma lekką, żelową konsystencję, bezbarwnego koloru. 
W składzie żelu nie znajdziemy parabenów, ani żadnej niepotrzebnej chemii. Jego formuła zawiera kwas salicylowy, który delikatnie złuszcza i oczyszcza skórę. Dodatkowo kosmetyk wzbogacony jest w unikalny składnik HydroSenn+, chroniący skórę przed przesuszeniem.

W sumie nie mam większych problemów z niedoskonałościami skóry, ale czasami jakieś niespodzianki mi się pojawiają (zwykle w najmniej oczekiwanym momencie ;d). Wtedy w ruch idzie właśnie ten żelik i świetnie sprawdza się w swojej roli. Niedoskonałości zdecydowanie szybciej znikają i nie pojawiają się nowe. Przebarwienia stają się rozjaśnione. Jestem z niego bardzo zadowolona, mimo że wcale nie planowałam kupna żelu przeciw niedoskonałościom skóry. Jak znów trafię na niego w promocyjnej cenie, to na pewno nie zawaham się przed jego ponownym kupnem ;)

P.S. Na koniec mały bonus - zdjęcie prosto z zakupów, z przymierzlni w sklepie Bershka ;d
Znalazłam tam koronkowe body w kolorze beżowym, które było przecenione z 79,90 zł na 44,90. Już wcześniej wpadło mi w oko, więc nie mogłam przejść obok niego obojętnie, gdy jego cena zmniejszyła się o połowę ;d
Podoba Wam się? ;)

środa, 15 maja 2013

Kamill Welness Shower - żel pod prysznic Mleczko Rabarbarowe

Hej!
Czy u Was też jest dzisiaj taka ładna pogoda? Przygotowałam dla Was na ten piękny, słoneczny dzień recenzję nowego żelu pod prysznic Kamill Wellness Shower o kuszącym zapachu mleczka rabarbarowego.
Przyznam szczerze, że jest to mój pierwszy kosmetyk tej firmy. Do jego kupna skusił mnie oczywiście jego zapach. Czy zakup okazał się strzałem w dziesiątkę, czy może kompletną porażką? Zaraz się przekonacie ;)

Żel znajduje się w czerwonej, plastikowej butelce o pojemności 250 ml. Butelka zakończona jest wygodnym zamknięciem na zatrzask. Posiada odpowiedniej wielkości otwór, przez który wydobędziemy pożądaną ilość kosmetyku.
Jedyny minus opakowania jest taki, że niestety nie widać przez nie ile kosmetyku nam jeszcze zostało ..
Już po otwarciu żelu do mojego nosa dotarł przepiękny, świeży zapach rabarbaru, kojarzący mi się z pysznym ciastem z rabarbarem mojej babci ;d
Żel ma kremową konsystencję w kolorze białym. Dobrze się pieni, dzięki czemu z łatwością rozprowadza się go po skórze. 
Po umyciu skóra jest dokładnie oczyszczona i przyjemnie gładka w dotyku. Dzięki pobudzającemu aromatowi rabarbaru, zwykły prysznic staje się przyjemną chwilą relaksu. Kuszący zapach rabarbaru otula naszą skórę słodkim aromatem i jest na niej dość długo wyczuwalny.
Jeśli chodzi o kwestię nawilżenia, to nie będę tego oceniać, ponieważ nie wymagam tego od żelu pod prysznic. Po każdym prysznicu czy kąpieli stosuję balsam lub masło, którego zadaniem jest zadbanie o odpowiedni poziom nawilżenia skóry. Żel pod prysznic ma po prostu dobrze oczyszczać skórę. Ten żel w pełni się z tego wywiązuje. Dodatkowo ma świetną konsystencję, orzeźwiający zapach - idealny na lato. Do niewątpliwych zalet muszę też zaliczyć jego cenę, która wynosi jakieś 5 zł. Gorąco Wam go polecam! Jak tylko mi się skończy, na pewno wypróbuję kolejny żel z tej nowej serii o zapachu mleczka cytrynowego - podobno pachnie jak lody cytrynowe :)

poniedziałek, 13 maja 2013

Lakier termiczny - Allepaznokcie

Hej!
Jakiś czas temu nawiązałam ciekawą współpracę z firmą Allepaznokcie, która specjalizuje się (jak sama nazwa wskazuje) w produkcji rozmaitych lakierów i ozdób do paznokci. W bogatym asortymencie firmy możemy znaleźć między innymi lakiery termiczne, które pod wpływem zmiany temperatury zmieniają swój kolor! Nigdy nie miałam do czynienia z tego typu lakierami, dlatego też bardzo się cieszę, że mogę je wypróbować.

Dzisiaj chcę Wam pokazać jeden z dwóch lakierów, jakie otrzymałam.
Jest to lakier termiczny w kolorze ciemnoszarym.

Lakier znajduje się w niewielkiej buteleczce o pojemności 5 ml.
Muszę przyznać, że jak po raz pierwszy go ujrzałam, to kolor nie przypadł mi za bardzo do gustu. Po krótkim czasie zmieniłam jednak o nim zdanie .. ;)
Do uzyskania prawidłowego efektu, należy nałożyć na paznokcie 3 cienkie warstwy lakieru. Dodatkowo przed wykonaniem manicure zalecane jest użycie lakieru bazowego. (Ja na koniec pokryłam także paznokcie szybkoschnącym top coat'em).
Poniżej efekt mojego malowania:
Jak widzicie, kciuk już rozpoczął przemianę i zrobił się fioletowy, ponieważ akurat ten palec miałam nieco cieplejszy od reszty ;d

Poniżej znajdują się zdjęcia pokazujące, jak wraz ze wzrostem temperatury moich dłoni, zmienia się kolor lakieru na paznokciach:

Paznokcie wyglądają, jakbym zrobiła sobie manicure na wzór ombre, chociaż użyłam do ich pomalowania tylko jednego lakieru, którego kolor wyjściowy był szarobury.

Ciąg dalszy kolorowej przemiany ..


Po jakimś czasie, gdy moje dłonie stały się ciepłe, kolor paznokci zrobił się fioletowo-różowy! Niezłe, co? ;) Sama byłam zaskoczona, że taki niepozorny szaraczek, może przejść taką przemianę.
Ja jestem tym lakierem zachwycona. Mogę mu nawet wybaczyć niezbyt dobrą trwałość - po dwóch dniach niestety widać odpryski .. No ale w sumie nie wymagałam od niego niewiadomo jakiej jakości, ponieważ jego cena to tylko 5,5 zł. Myślę, że warto go wypróbować :) Ja na pewno sięgnę po inne kolory. Ciekawa jestem jak będą wyglądać po przemianach .. :)

sobota, 11 maja 2013

Iwostin Purritin - pianka oczyszczająca

Hej!
Dziś pokażę Wam kosmetyk, którego od jakiegoś czasu używam podczas codziennej porannej toalety. Jest to oczyszczająca pianka Iwostin Purritin do skóry wrażliwej, tłustej i skłonnej do zmian trądzikowych; która ma właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne i przeciwgrzybicze.

Kosmetyk znajduje się w 165 ml przezroczystym opakowaniu, przez które dokładnie widać, ile pianki nam jeszcze zostało. Opakowanie wyposażone jest w pompkę, która znacznie ułatwia dozowanie pianki. Niestety pompka czasami działa mi nieco topornie i lekko się zacina .. No ale nie będę oceniać opakowania, tylko skupię się na jego zawartości ;)
Kosmetyk ma konsystencję aksamitnej, puszystej pianki o delikatnym naturalnym zapachu.  Muszę przyznać, że zapach mi średnio odpowiada, ale na szczęście jest wyczuwalny tylko w trakcie stosowania pianki. Później nie czuć go w ogóle na skórze.

Pianka bardzo łatwo rozprowadza się po twarzy. Dokładnie oczyszcza skórę nie pozostawiając na niej uczucia ściągnięcia. Nie zawiera mydła, dzięki czemu nie wysusza skóry. Nadaje się dla alergików i osób ze skórą wrażliwą - nie powoduje uczuleń. Łagodzi podrażnienia, przyspiesza gojenie się stanów zapalnych Po oczyszczeniu skóra jest gładka i matowa. Nie ma mowy o świeceniu się! Buzia wygląda promiennie i świeżo. 

Cena pianki wynosi nieco ponad 20 zł. To naprawdę niedużo mając na względzie jej wydajność. Wystarczy jedno przyciśnięcie pompki, aby wydobyć odpowiednią ilość pianki do oczyszczenia całej twarzy. Jedno opakowanie starczyło mi na kilka miesięcy stosowania. Na pewno ją jeszcze kiedyś kupię i Wam również polecam :)

piątek, 10 maja 2013

Photo mix!

Hej!
Dzisiaj będzie nieco inny post. Bardzo lubię oglądać różne mixy zdjęć na Waszych blogach, więc postanowiłam i ja dodać podobną notkę. Przygotowałam dla Was mały mix zdjęć z ostatniego tygodnia ;)
1. Wczorajsze zakupy, czyli krótkie spodenki w kolorze różowym (Bershka) oraz lakier do paznokci Chanel - również róż :)
2. Bransoletki Lilou, z którymi ostatnio się nie rozstaję.
3. Tulipanki papuzie prosto z mojego ogródka ;)
4. Trochę nowości kosmetycznych - krem i maseczka Cure Solutions Yves Rocher, The Body Shop - kokosowe mleczko do ciała, Rimmel Wake me up- podkład, Vichy - oczyszczający żel do mycia twarzy, kawowy żel pod prysznic - Yver Rocher (pachnie jak prawdziwa kawa!)
5. Ja ;d
6, 7. Kolejna porcja zdjęć z ogrodu.
8. I znowu ja .. ;d

I to by było na tyle. Muszę zaraz uciekać na uczelnię .. 

Udanego weekendu ;* 
I niech wróci do nas słońce, które od wczoraj gdzieś się schowało ..

środa, 8 maja 2013

L'Oreal Correcteur Mineral - korektor mineralny

Hej!
Nigdy nie używałam korektorów, jednak rzadko kto może cieszyć się idealną cerą pozbawioną wyprysków i przebarwień .. Postanowiłam więc i ja wypróbować ten kosmetyk, który podobno odpowiednio dobrany w kilka sekund rozprawia się z niedoskonałościami skóry dokładnie je maskując.
Zdecydowałam się na korektor mineralny: L'Oreal Correcteur Mineral, którego zadaniem jest ukrycie wszelkich niedoskonałości oraz zredukowanie oznak zmęczenia.
Kolor jaki wybrałam to nr 30 - beige.
Korektor znajduje się w praktycznym, małym opakowaniu wyposażonym w delikatny pędzelek wykonany z naturalnego włosia, dzięki któremu jego aplikacja jest bardzo wygodna.
Konsystencja kosmetyku jest bardzo delikatna, pudrowa.
Korektor idealnie stapia się z kolorem skóry i zapewnia bardzo dobre krycie. Niewątpliwą jego zaletą jest trwałość - długo utrzymuje się na swoim miejscu tuszując to, co chciałyśmy ukryć ;) 
Korektor oprócz krycia wyprysków i przebarwień doskonale radzi sobie także z sińcami i cieniami pod oczami, które dzięki niemu stają się niewidoczne.
Jest bardzo lekki, nie zatyka porów i nie powoduje uczuleń. Jest produktem bezzapachowym, bez konserwantów i zbędnej chemii, co sprawia, że jest idealny dla skóry wrażliwej i alergicznej.
Korektor nie odkłada się nieestetycznie w załamaniach skóry i nie podkreśla suchych skórek. 
Po całym dniu nadal znajduje się na swoim miejscu i przykrywa to, co ma być niewidoczne .. :)
Jest to mój pierwszy korektor i jak narazie nie zamierzam szukać innego. Wam również mogę go z czystym sumieniem polecić ;)
Jedynym jego minusem jest cena, która wynosi ok 50 zł .. Można go jednak kupić taniej na allegro ;)