Translate

wtorek, 4 grudnia 2012

Mój sposób na słoneczne refleksy na włosach przez cały rok - rozjaśniacz Joanna Reflex Blond :)

Dzisiaj post typowy z serii dla blondynek ;)

Przygotowałam dla Was recenzję rozjaśniacza w sprayu Joanny i przy okazji krótka historia moich włosów :)
Moje włosy z natury są koloru ciemny blond (mysi;d). Przez krótki okres czasu byłam w życiu brunetką, jednak nie był to dla mnie odpowiedni kolor. Farba okazała się być zbyt czarna i nie czułam się zbyt dobrze w nowym kolorze. No ale nie ma się co dziwić, jak zdecydowałam się na dośc drastyczną zmianę i wybrałam farbę Palette Color XXL - kolor nr 99 Głębia czerni. Po jakimś czasie jednak farba się całkowicie wypłukała, co mnie bardzo zdziwiło, bo była to przecież koloryzacja trwała. No ale nie rozpaczałam z tego powodu, bo przecież nie podobałam się sobie w nowym kolorze włosów. Po powrocie do naturalnego koloru postanowiłam dla odmiany rozjaśnić nieco moje włosy. Nie chciałam jednak zbyt mocno ich niszczyć używając tradycyjnego rozjaśniacza, tylko za namową przyjaciółki postanowiłam wypróbować rozjaśniacz w sprayu firmy Joanna.
Bardzo dużą zaletą jest dla mnie banalnie prosta aplikacja. Rozjaśniacz jest w wygodnej buteleczce z dozownikiem. Aby go nałożyć na włosy wystarczy je więc spryskać preparatem ;)
Efekt rozjaśnienia otrzymujemy stopniowo. Możemy dzięki temu kontrolować poziom rozjaśnienia naszych włosów. Gdy już osiągniemy zadowalający nas kolor po prostu więcej nie psikamy rozjaśniaczem włosów na całej długości, a jedynie same odrosty gdy się pojawią.
Dodatkowy efekt rozjaśnienia uzyskamy, jeśli po spryskaniu włosów rozjaśniaczem wysuszymy je suszarką lub wystawimy na słońce.
Bez względu jaki jest nasz wyjściowy kolor włosów, delikatne efekty widoczne są już po pierwszym użyciu. Nie nadaje się on jednak do włosów czarnych lub ciemnobrązowych, bo z takiego koloru najtrudniej uzyskać blond i konieczne jest wcześniejsza dekoloryzacja.
To teraz trochę minusów, które niestety też posiada ten produkt..
Jak każdy rozjaśniacz wysusza włosy. Nie ma się co łudzić i wierzyć w napisy na opakowaniu, z których można wyczytać, że dzięki zawartości ekstraktu z rumianku spray działa na włosy pielęgnacyjnie i sprawia, że są miękkie i miłe w dotyku. Rozjaśniacz to rozjaśniacz. Każdy niszczy włosy i sprawia, że w dotyku przypominają bardziej siano niż aksamitną gładkość.
Kolejną wadą jest nieprzyjemny zapach. Z początku wyczuwałam w nim nutę kokosa, która była nawet przyjemna, ale niestety zdecydowanie dominuje duszący, chemiczny zapach.
Preparat jest trudno dostępny. Ja kupuję go w małej, osiedlowej drogerii lub zamawiam na allegro. Kiedyś widziałam go też w Superpharm.

Cena buteleczki waha się od 5 do 10 zł.

Mimo jego wszystkich wad i tak będę go stosować ;d Jest dla mnie świetną alternatywą dla farb.
Używam go rzadko, przeważnie tylko na same odrosty.
Jeśli więc jesteście blondynkami lub jasnymi szatynkami i chcecie nieco rozjaśnić włosy to polecam Wam ten preparat. Ale musicie wiedzieć, że to rozjaśniacz i na pewno nie będzie działał korzystnie na stan Waszych włosów. Warto więc wraz z zakupem rozjaśniacza zaopatrzyć się w dobre maski i odżywki do włosów, aby je wzmocnić i odżywić.
Nie polecam go jednak osobom z brązowymi lub czarnymi włosami, bo w efekcie możecie uzyskać dzikie pomarańczowe lub nienaturalne czerwone odcienie.. No chyba, że do takiego koloru dążycie ;d

I na koniec kilka moich zdjęć, które mi się udało znaleźć na przestrzeni ostatnich kilku lat. Niestety nie mam zdjęć samych włosów, ale na tych poniżej też je widać :)
Sylwester 2009 (naturalny kolor włosów)
 Zakończenie liceum - koniec kwietnia 2010 (włosy lekko rozjaśniane sprayem Joanny)
 Rok 2012 (kolor obecny)
Znacie ten rozjaśniacz, używacie?
Jakie są Wasze sposoby na nadanie włosom pożądanego koloru? :)

11 komentarzy:

  1. Ja zaliczyłam już wszelkie kolory tęczy na swojej czuprynie. No i przez to troszkę ją zniszczyłam:( Od roku ich nie farbuję i jest z nimi coraz lepiej. Jeszcze do lipca, do ślubu, nic nie kombinuję, a potem...zobaczymy:D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie rozjaśniałam włosów, chociaż kilkakrotnie przechodziło mi to przez myśl :) Nawet kiedyś kupiłam rozjaśniacz w kremie jednak musiałam go wyrzucić, bo go nie zużyłam i termin ważności minął.

    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja włosy wyłącznie przyciemniam i to od tylu lat, że nie bardzo pamiętam naturalny kolor. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie rozjaśniam włosków :) ale Ty masz śliczne- otagowałam Cię skarbie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie słyszałam o takim rozjaśniaczu, ale ja przez rozjaśnianie bardzo zniszczyłam włosy:( musiałam je ściąć przyciemnić na mój kolor i teraz już nie farbuję;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zawsze chciałam go kupić, żeby lekko rozjaśnić moje włosy, jednak teraz już wiem że u mnie on się nie sprawdzi, ponieważ mam ciemne włosy :P.
    Buziaki :*.


    P.S. Jeśli masz ochotę, zapraszam Cię do mnie na konkurs- do zgarnięcia dowolnie wybrana para butów! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. używałam kiedyś i całkiem fajny był, mi nie przesuszył włosów bo w sumie jeedno opakowanie tylko zużyłam i to przez dłuuugi czas :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kiedyś go używałam i doskonale rozjaśnił mi włosy :)

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Używałam i narobił mi rudych włosów;(:(

    OdpowiedzUsuń