Translate

sobota, 29 grudnia 2012

Krystaliczne płatki pod oczy Marion, czyli jak być piękną po nieprzespanej nocy :)

Nie wiem jak Wy, ale ja należę do tych szczęśliwców, którzy nie muszą iść do pracy do końca roku :)
Korzystając z chwili wolnego wbrałam się wczoraj na imprezę, w związku z czym spałam dziś tylko 3 godziny. Stwierdziłam, że jest to odpowiedni moment na wypróbowanie krystalicznych płatków pod oczy, które otrzymałam od firmy Marion w ramach współpracy. Przyznam szczerze, że jest to pierwszy tego typu produkt, jaki miałam okazję stosować, więc z wielką chęcią podeszłam do testowania. Czy płatki spełniły moje oczekiwania?
Zaraz się dowiecie :)
Płatki mają żelową konsystencję, a ich kształt idealnie dopasowuje się do kształtu oka. Sposób użycia jest banalnie prosty: wystarczy oczyścić cerę i przyłożyć płatki pod oczy. Po przyłożeniu do skóry czysty kolagen morski zawarty w płatkach wnika do najgłębszych warstw naskórka, powodując zagęszczenie oraz odnowę skóry. Podczas całego zabiegu płatki trzymają się swojego miejsca, w które je nakleimy, więc nie ma obaw, że nam spadną.
Płatki są szczelnie zamknięte w foliowym opakowaniu, które wypełnione jest żelem.
Po wyjęciu są gotowe do użycia - należy je przykleić pod oczy i zostawić na 30 min.
Płatki zostały stworzone w oparciu o specjalną formułę anti-age, która opóźnia procesy starzenia się skóry i zapobiega powstawaniu zmarszczek. W efekcie skóra wokół oczu jest wyraźnie napięta, a drobne zmarszczki wygładzone.
Kwas hialuronowy tworzy wokół oczu barierę ochronną, która osłania delikatną skórę pod oczami i chroni ją przed wnikaniem substancji chemicznych i bakterii. Skóra jest odpowiednio nawilżona i wygląda na zdrowszą.

Koenzym Q10 oraz witamina A wyrównują zmarszczki mimiczne i zapobiegają powstawaniu nowych zmarszczek i załamań na skórze.
Jestem z nich naprawdę zadowolona i cieszę się, że do testów otrzymałam właśnie taki produkt, z którym wcześniej nie miałam nic do czynienia. Okazało się, warto sięgać po nowości, bo często mogą nas miło zaskoczyć.
Po zdjęciu płatków moja skóra stała się wygładzona i napięta. Poprawił się koloryt skóry, a co za tym idzie cała twarz wygląda zdrowiej i młodziej. Według mnie jest to świetna alternatywa dla maseczek, które często są kłopotliwe w zmywaniu. W przypadku płatków wystarczy tylko zdjęcie ich spod oczu i delikatne wklepanie pozostałości żelu, który należy zostawić do wchłonięcia.
Z pewnością jeszcze kiedyś po nie sięgnę. Według mnie są idealną opcją, jeśli mamy za sobą nieprzespaną noc i chcemy przywrócić naszą buzię do życia ;) Świetnie się sprawdzą też przed jakąś specjalną okazją czy imprezą, gdzie zależy nam, aby dobrze wyglądać. Mam na myśli na przykład zbliżający się Sylwester. Warto, by w ten wyjątkowy wieczór nasza twarz wyglądała na wypoczętą. Z tymi płatkami nie straszne są mi żande worki pod oczami :)

16 komentarzy:

  1. o, fajna opcja :) tym bardziej, że przed nami sylwester :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe rozwiązanie, może kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. PPróbowałam kiedyś podobnych innej firmy i musze przyznac że uratowały moje oczy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hehehe :) Fajnie wyglądają :)
    Super pomysł :)

    Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam je mam je ale jeszcze nie próbowałam ale chyba jakoś teraz spróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy ich nie uzywalam, ale pewnie po sylwestrowej nocy bedą najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajnie wygladają :D mi by sie na pewno przydaly ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Przekonałaś mnie, chętnie kiedyś spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam te cuda ale nigdy nie mogłam się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nigdy o czymś takim nie słyszałam ale chętnie wypróbuje jak znajdę w sklepie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzialam je juz w sklepie, strasznie mnie kusily, teraz to juz musze je wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne są te płatki! :O w dzisiejszych czasach na pewno przydadzą się każdemu :) co masz na myśli, pisząc, że dostałaś je w ramach współpracy? :D jak można taką współpracę zawrzeć? :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe - chyba będę musiała ich poszukać i sama je wypróbować.

    OdpowiedzUsuń