Translate

sobota, 29 września 2012

Róż - bez niego ani rusz! Recenzja różu Bourjois :))

Hej!
Dzisiaj będzie różowo! ;d

Róż do policzków to według mnie kosmetyk bez którego makijaż nigdy nie będzie kompletny, stanowi bowiem jego dopełnienie i wykończenie. To kosmetyk ożywiający koloryt cery. Dzięki niemu możemy podkreślić kości policzkowe i modelować kształt twarzy. Odpowiednio nałożony może odmłodzić twarz, zamaskować niedoskonałości i nadać buzi zdrowych rumieńców.
Wyrózniamy wiele rodzajów i kolorów tego kosmetyku - od landrynkowych róży, pastelowych brzoskwini, po miedziane, ciepłe pomarańcze.
Jest to kosmetyk, którego nie kupujemy co miesiąc, dlatego uważam, że warto w niego zainwestować.

Moim faworytem jest róż do policzków w kamieniu od Bourjois.
Kolor jaki obecnie używam to odcień 15 Rose Eclat - pastelowy, matowy róż.
Róż zamknięty jest w małym, wygodnym pudełeczku, które jest w kolorze znajdującego się w środku różu.
W pudełeczku oprócz kosmetyku znajdziemy lusterko i pędzelek wykonany z naturalnego włosia.

Mój pędzelek się trochę zniekształcił ;d, ale nie używam go, bo uważam, że jest zbyt mały i niewygodnie rozprowadza się nim róż. Myślę jednak, że w sytuacjach awaryjnych warto go mieć przy sobie, bo może się przydać ;)
Wybór kolorów jest naprawdę duży. Każda z nas z pewnością dobierze wśród nich swój odcień.
Róż jest bardzo łatwy w aplikacji przy użyciu odpowiedniego pędzelka. Dzięki twardej konsystencji trudno z nim przesadzić. Róż nie pyli i nie kruszy się podczas aplikacji, a efekt kolorystyczny, który chcemy uzyskać można stopniować według uznania.
Ma piękny, pudrowy zapach, przez co jego używanie jest prawdziwą przyjemnością.
Róż jest bardzo wydajny, używam go już kilka miesięcy i jak widać mam go jeszcze całkiem sporo.
Dużym plusem jest jego trwałość - dzięki bardzo dobrej pigmentacji róż utrzymuje się na policzkach przez cały dzień bez żadnych poprawek.
Cena różu to 50 zł - myślę, że jest ona adekwatna do jego jakości. Dobry róż to świetna inwestycja, więc gorąco Wam go polecam, bo nie mam do niego żadnych zastrzeżeń :)
Na pewno kupię następny jak ten mi się skończy ;)

Poniżej zdjęćie różu na policzku:
Na koniec krótkie info ze strony wizaż:
Małe, okrągłe opakowanie zawiera pięknie pachnący pojedynczy róż o delikatnej, jedwabistej konsystencji. Wypiekany w specjalnych piecach w bardzo wysokiej temperaturze. Dzięki temu jest trwały, ekonomiczny i bardzo łatwo się nakłada, nie zostawiając smug. Może być używany na sucho i na mokro. Staje się wtedy wielofunkcyjnym preparatem, który można stosować: 
- na policzki, jako róż (na sucho), 
- na powieki, jako cień (na sucho) oraz eyeliner (na mokro), 
- na usta, jako pomadkę (na mokro).
Aplikowany na sucho daje delikatny makijaż, natomiast aplikowany na mokro daje makijaż wyraźny, lśniący i ultra-trwały. Dostępny w 3 rodzajach kolorów: matowy, satynowy i świetlisty i w szerokiej gamie kolorystycznej. 

A jaki jest Wasz ulubiony róż?
Może którejś z Was faworytem też jest róż Bourjois? :)

7 komentarzy:

  1. jak zobaczylam cene to sie przerazilam u mnie kosztuje on przeliczajac na zlotowki niecale 20-30zl :) Ja polecam roze z MAC i sa o 20zl drozsze niz ten z posta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jaki fajny:)ja nie używam różu, ale nie wiem czy nie zacznę bo mam bardzo jasną cerę

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach zakup tego różu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie mam swojego ulubionego różu, słyszałam dużo pochlebnych opinii na temat tego, jednak nie wydałabym aż 50 zł na taki kosmetyk ;)

    Zapraszam do wzięcia udziału w rozdaniu :)
    http://efficacement.blogspot.com/2012/09/giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  5. cudowny jest - jeśli mi się kiedyś trafi po okazyjnej cenie to na bank kupię sobie bo marzę o nim ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładny ma kolorek. Nie używałam jeszcze nigdy produktów tej firmy. Róże lubię sleeka. :)

    Jeśli masz ochotę, to weź udział w rozdaniu. Do wygrania bon na zakupy. Życzę Ci miłego dnia. :)

    OdpowiedzUsuń