Translate

wtorek, 14 sierpnia 2012

CARMEX - regenerujący balsam do ust

Hej śliczne;*

Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję dobrze znanego przez większość z Was i lubianego Carmexu :)
Dzięki firmie Carmex miałam możliwość przetestowania balsamu do ust w sztyfcie w wersji oryginalnej, która według mnie pachnie lekko budyniem i wanilią. Jako że ja lubię takie zapachy, to od razu przypadł mi do gustu ;) 
Już po pierwszym użyciu balsamu odczułam efekt mrowienia i chłodu. Dla mnie jest to znak, że balsam rzeczywiście działa. Konsystencja balsamu jest dość tłusta, dzięki czemu naprawdę dobrze nawilża usta.
Moim problemem ostatnio były suche skórki w kącikach ust, które dzięki Carmexowi zniknęły, a usta stały się gładkie i błyszczące.
Plusem balsamu jest małe, wygodne opakowanie. Możemy go mieć zawsze przy sobie.
Carmex posiada filtr SPF 15, więc świetnie chroni usta przed promieniowaniem słonecznym latem.
Myślę jednak, że równie dobrze sprawdzi się zimą, gdy usta robią się spierzchnięte od mrozu i potrzebują silnego nawilżenia.
Na pewno będzie do kosmetyk, którego od teraz nie może zabraknąć w mojej kosmetyczce. Jest niezastąpiony jeśli chodzi o regenerację i nawilżenie ust.
Carmex w swojej ofercie posiada słoiczki, tubki, sztyfty, wykręcane balsamy do ust czyli wybór jest całkiem spory. 
Są również dostępne inne wersje smakowe: mięta, truskawka, wiśnia; także w przyszłości z pewnością skuszę się na jakiś inny kosmetyk tej firmy.

Jeśli jeszcze nie miałyście z Carmexem nic do czynienia to gorąco Wam go polecam. Ten mały kosmetyk naprawdę poprawia kondycję naszych ust.
Zapraszam Was do odwiedzenia fanpage Carmexa na facebooku.

Bardzo dziękuję firmie Carmex za możliwość przetestowania ich produktu i Panu Pawłowi za świetny kontakt i miłą współpracę :)

9 komentarzy:

  1. Ja nie stosowałam jeszcze, żadnego carmexu ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. o tak, bardzo dobry kosmetyk, warto go miec;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jestem inna i żadnego Carmexa jeszcze nie miałam, o! :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo go lubię. Wolę tą, klasyczną wersję niż np.wiśniową ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię ale zapach mnie odrzuca czasem hehehe

    OdpowiedzUsuń
  6. Carmex mój ulubiony;) chociaż wolę w tubce;)

    OdpowiedzUsuń