Translate

piątek, 29 czerwca 2012

Panterkowa sukienka

Wreszcie mamy lato! :))
Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię taką pogodę.
W sam raz do ubrania nowej sukienki z H&M, o której ostatnio pisałam.
Zdecydowałam, że nie będę jej jednak zamieniać na tą w motyle, nad którą się wahałam. Zostawię tą, którą kupiłam :)
Sukienka jest cieniutka, na naramkach, dół ma rozkloszowany, także trzeba uważać podczas wiatru, żeby nam jej nie podwiało ;d 
Zwyczajna letnia sukienka, ale ma w sobie coś, co sprawiło, że od razu mi wpadła w oko. 

Idealna na dzisiejsze upały :)

Znów dzisiaj przesadziłam trochę z opalaniem..
Tym razem postanowiłam opalić sobie drugą stronę ciała, więc leżałam kilka godzin na brzuchu. Efekt jest już widoczny, niestety niektóre miejsca są czerwone... Mam nadzieję, że niedługo czerwień zamieni się w brąz.
Jutro podobno ma być jeszcze cieplej ;)) 

środa, 27 czerwca 2012

Róż na paznokciach + małe zakupy

Hej śliczne :**
Dzisiaj po raz kolejny pomalowałam paznokcie nowymi lakierami z H&M. Bardzo je polubiłam :) Według mnie mają tam naprawdę dobre lakiery.
Lakiery są w bogatej gamie kolorystycznej, mają fajną konsystencję (nie za gęste i nie za lejące), łatwo się nimi maluje paznokieć nie wyjeżdżając poza jego granice i nie brudząc skórek wokół płytki paznokcia.
No i mogą długo stać i nic się z nimi dziwnego nie dzieje (nie robią się klejące, nie gęstnieją;))

Tym razem wykonałam trochę inny wzorek niż poprzednio na palcu serdecznym. Użyłam do tego dodatkowo lakieru z Essence. Jak już pewnie zauważyłyście lubię sobie ostatnio jakoś ozdobić paznokieć palca serdecznego ;))

Wczoraj po pracy weszłam na chwilę do Galerii Malta. Chwila wystarczyła jednak, by wrócić do domu z nowym ciuchem ;d
Tym razem wybór padł na letnią sukienkę. Spośród trzech wersji kolorystycznych zdecydowałam się ostatecznie na panterkę.
Była jeszcze do wyboru czarna z białymi kwiatkami i pudrowy róż/beż z kolorowymi motylami.
Zwyczajna sukienka, ale wszystkie mi się podobały :)
Długo nie mogłam się wybrać między pudrową w motyle a panterką. Czarną najwcześniej odrzuciłam, bo stwierdziłam, że czarnych ciuchów mam pod dostatkiem, szukałam czegoś wesołego na lato no i ostatecznie zdecydowała się na nią moja siostra :)
W sumie do tej pory nie jestem pewna, czy wybrałam odpowiedni kolor. Może jutro podjadę do Galerii i wymienię na tą w motyle, jeżeli będzie jeszcze dostępny mój rozmiar, bo ciuchów w panterkę mam całkiem sporo, włącznie z sukienkami.
Myślałam nawet, żeby kupić obie, bo sukienka była bardzo tania (39,9 zł), ale mam już trochę rzeczy podwójnych tylko w innych kolorach..
Coś ostatnio jestem mało zdecydowana;d Będę musiała się chyba jutro znów wybrać do H&M i jeszcze raz poprzymierzać.
Przy okazji rozejrzę się za prezentem dla siostry, bo 2 lipca ma imieniny ;))

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Niedzielny outfit :)

Hej! :))
Dawno nie dodałam tu żadnego outfitu, więc czas to nadrobić ;))
Zestaw jest wczorajszy, bo dzisiaj pogoda niestety się u mnie popsuła i właśnie pada deszcz... 
Mam nadzieję, że do weekendu się znów wypogodzi :)

Wczorajszy look - zwykły, w sam raz na miasto ze znajomymi.
Krótkie spodenki to ostatnio część garderoby, którą mam ciągle na sobie.
Idealne na lato, można je nosić w wersji sportowej i bardziej eleganckiej. Świetnie się sprawdzają w upalne dni. Są wygodne i nie ma problemu, że coś nam je podwieje, jak może być w przypadku sukienki lub spódniczki ;d
Te które miałam wczoraj na sobie pochądzą ze sklepu Tally Weijl (mój ostatni zakup ;)).


Szorty - Tally Weijl, Bluzka - TK MAXX, Torebka - Atmosphere, Sandałki - Tally Weijl, Okulary - Parfois, Bransoletki - Lilou

Nie wiem, czy widać to na zdjęciach, ale wczoraj trochę przesadziłam z leżeniem na słońcu ;d 
Efekt wczorajszego opalania dziś nie tylko jest widoczny, ale dosłownie odczuwam go na swojej skórze, która boli... 
Całe nogi, dekolt i ręce mam czerwone.
No ale mam za swoje - opalałam się bez wcześniejszego posmarowania się kremem z filtrem... 

sobota, 23 czerwca 2012

Sobotnie zakupki ;d

Dziś sobota, więc jak zwykle przejechałam się na chwilę do Galerii ;d
Zakupy skromne, ale zawsze coś.

Kupiłam tylko beżowe szorty w Tally Weijl za 49,9 ;)

Sporo przecen można znaleźć teraz w sklepach, więc warto się wybrać na zakupy.
W H&M i Mohito widziałam wiele przecenionych rzeczy. Dużo sukienek, szortów, strojów kąpielowych i innych letnich ciuchów oraz akcesoriów takich jak okulary słoneczne, kapelusze, sandałki, chusty itp.
No i jeszcze w Sephorze są teraz dni VIP, więc jak któraś z Was posiada kartę Black to od wczoraj do 1 lipca ma rabat - 20% na wszystko :)) Warto skorzystać, jeśli ktoś akurat zamierza kupić sobie nowy perfum czy jakiś droższy kosmetyk ;)

Dziś 23 czerwca - Dzień Ojca ;d
Wszystkiego najlepszego dla każdego Taty!! :)
A Wy złożyłyście już swoim życzenia? :))

czwartek, 21 czerwca 2012

Rimmel Stay Matte

Puder Rimmel Stay Matte to kosmetyk, którego używam od wielu lat.
 Puder rzeczywiście matuje. Jest delikatny, lekki, dopasowuje się do koloru skóry.
Dzięki niemu możemy zapomnieć o świecącej twarzy na dobre kilka godzin (w zależności jaki jest typ naszej cery). Odkąd go używam nie muszę poprawiać makijażu w ciągu dnia i przypudrowywać dodatkowo twarzy ;)
Puder nie wysusza suchej skóry i nie uwydatnia skórek.
Nie tworzy sztucznego efektu maski ani twarzy wyglądającej jakby była opruszona mąką ;) Twarz wygląda bardzo naturalnie.
Ma szeroki wybór kolorów (nie żadne sztuczne żółcie czy pomarańcze).
Osoby z jasną karnacją znajdą bez problemu swój kolor :)
W tej chwili używam odcienia Silky Beige, ale miałam też Peach Glow.
Stanowi idealne wykończenie makijażu, ładnie współgra z podkładem (nakładam go na fluid matujący z Lirene).
Jest bardzo wydajny. Opakowanie starcza mi na wiele miesięcy.
Cena według mnie bardzo dobra jak na puder takiej jakości - ok 20 zł. W tej cenie nie znalazłam lepszego :) Może śmiało konkurować z pudrami z wyższej półki.
Jego plusem jest też ogólna dostępność - możemy go znaleźć w każdej drogerii.
Dla niektórych wadę może stanowić trochę niepraktyczne opakowanie bez aplikatora ani lusterka, ale dla mnie to nie stanowi problemu, bo zawsze mam osobne lusterko przy sobie, a puder nakładm pędzelkiem :)

Gorąco polecam, jeśli jeszcze nie macie swojego faworyta wśród pudrów do twarzy. Jest naprawdę dobry.

Na koniec krótki opis produktu z wizażu:
Puder nowej generacji zawierający naturalne składniki.
- Bawełna - długotrwale i skutecznie kontroluje błyszczenie się skóry, eliminując nadmiar sebum.
- Rumianek - koi wszelkie podrażnienia i redukuje zaczerwienienia.
- Ogórek - delikatnie odświeża i pomaga zachować czystość porów.
Puder idealny do cery wrażliwej i skłonnej do alergii - nie zawiera tłuszczu, substancji zapachowych, talku ani parabenów.


wtorek, 19 czerwca 2012

Bielenda - subtelne mleczko do ciała

Hej:)

Mleczko kupiłam po przeczytaniu na którymś z blogów, że jest ono dodatkiem do czerwcowej gazety URODA.
Nie od razu na nie trafiłam w sklepie, bo wiele osób zdecydowało się na jego zakup. Nic w tym dziwnego, bo pełnowymiarowe mleczko dołączone było do gazety za darmo ;) Ja również popędziłam po nie do sklepu, jednak parę dni na nie polowałam. W końcu dorawłam ostatnią gazetę z mleczkiem w Empiku ;d


Używam go kilka dni i muszę przyznać, że jestem nim mile zaskoczona.
Często jako gratisy dodawane są do gazet produkty słabej jakości, które raczej do niczego nam się nie przydają. To mleczko jednak w pełni wykorzystam ;))
Mleczko ma bardzo delikatny, subtelny zapach, który przez jakiś czas utrzymuje się na skórze.
Ładnie nawilża skórę, szybko się wchłania.
Ma lekką konsystencję jak na mleczko przystało, idealne po opalaniu :)
No i nie jest drogie. Kosztuje ok 15 zł.

Na koniec kilka słów o produkcie z wizażu oraz składniki.
Subtelne mleczko do ciała o rewelacyjnej sile nawilżania to bezpieczny kosmetyk polecany do całorocznej pielęgnacji skóry suchej i wrażliwej. Zawartość mleczka bawełnianego, alantoiny oraz kwasu hialuronowego zapewnia kompleksowe działanie: intensywnie nawilża nawet głębokie warstwy skóry, delikatnie natłuszcza, wzmacnia i regeneruje skórę, wygładza, przywraca jędrność i elastyczność. Koi, łagodzi podrażnienia. 
Efekt: gładka, jędrna, doskonale nawilżona, wzmocniona skóra. Podrażnienia i szorstkość naskórka zredukowane. Uczucie napięcia i pieczenia skóry zlikwidowane. 

Skład: Aqua (Water), Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Ethylhexyl Stearate, Cyclopentasiloxane, Caprylic / Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-18, Glycerin, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Glyceryl Stearate, Dimethiconol, Gossypium Herbaceum (Cotton) Seed Extract, Allantoin, Sodium Hyaluronate, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer Polyacrylamide /C13-14 Isoparaffin/ Laureth-7, Propylene Glycol, Sodium Stearoyl Glutamate, Dimethicone, Citric Acid, Disodium EDTA, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben, Parfum (Fragrance), Geraniol, Hydroxycitronellal, Limonene, Linalool.

A Wy kupiłyście czerwcową URODĘ? Jesteście zadowolone z mleczka? ;))

niedziela, 17 czerwca 2012

Pink manicure.

Hej:*

Jak tam po wczorajszym meczu?
Ja kibicowałam do samego końca.
Jest mi przykro, że nasza drużyna przegrała :(
Według mnie w pierwszej połowie graliśmy zdecydowanie lepiej niż Czesi.
Było kilka okazji do strzelenia gola, niestety nie udało się..
Zgodnie z zasadą "Dumni po zwycięstwie, wierni po porażce" nie będę teraz oczerniać naszej drużyny jak co niektórzy.
Nie rozumiem takich osób, jeszcze wczoraj przecież każdy był kibicem.
Wiadomo, że jest nam przykro, ale przecież chłopacy się starali.
Oba poprzednie mecze zremisowali, szkoda, że wczoraj nie wyszło.

Ok, teraz przejdę do tematu dzisiejszego posta ;d
Postanowiłam dzisiaj wypróbować nowe lakiery z H&M, które wczoraj kupiłam.

Bardzo lubię lakiery z H&M.
Mają wygodny pędzelek, którym łatwo się rozprowadza lakier na płytce paznokcia. Lakier szybko wysycha, paznokcie po pomalowaniu są gładkie i lśniące.

Przed pomalowaniem paznokci, nałożyłam na nie odżywkę Eveline 8w1.
Później na każdy paznokieć (oprócz serdecznego) nałożyłam 2 warstwy różowego lakieru. Serdeczny chciałam pomalować tylko tym brokatowym, ale okazało się, że był on prawie niewidoczny na paznokciu (bezbarwny, z brokatem). Nałożyłam więc pod niego dodatkowo jako bazę jedną warstwę różowego lakieru i dopiero na niego nałożyłam ten brokatowy.
Efekt widzicie poniżej :)

Zdjęcia robiowe w świetle dziennym:

 Zdjęcia robione przy świetle sztucznym:

sobota, 16 czerwca 2012

(co)weekendowy szał zakupowy ;d

To już stało się moim zwyczajem. Weekendowe zakupy to nieodłączny element mojego tygodnia. 
Nawet jak nie mam czegoś konkretnego do kupienia odwiedzam Galerie, żeby po prostu połazić po sklepach. A może coś fajnego wypatrzę ;)
Przeważnie z takich weekendowych wypadów do sklepów wracam do domu z nowymi rzeczami, które nie są w sumie mi potrzebne, ale zakupy potrafią poprawić mi humor. Nie znam chyba osoby, która nie lubi zakupów ;)
No może poza moim tatą. On nie znosi chodzenia po sklepach.
Ale jak już się wybierze na zakupy to zawsze się porządnie obkupuje. Ostatnio jak wszedł do Cottonfieldu (jeden z jego ulubionych sklepów) to tyle ciuchów nakupował, że aż musiał sobie kupić torbę podróżną na ramię, żeby jakoś przenieść kupione ciuchy ze sklepu do samochodu ;d
Ja tam wolę sobie mniej kupić, ale częściej ;))

Dzisiaj znów tradycyjnie odwiedziłam Galerie Malta w Poznaniu ;)
No i jak zwykle kilka rzeczy sobie kupiłam.

W H&M kupiłam strój kąpielowy i dwa lakiery do paznokci.

Później weszłam do TK MAXX, gdzie kupiłam dużą odżywkę do włosów i balsam do ciała o obłędnym wiśniowym zapachu. Ciekawa jestem jak się sprawdzą, bo nigdy nie miałam kosmetyków z tego sklepu.
Kupiłam też wodę termalną Avene w Superpharm (była przeceniona z 39,9 na 9,9 zł :))
 No i na koniec kilka gadżetów kibica ;d Kredka biało-czerwona (Superpharm 9,9 zł) i silikonowa bransoletka na rękę (Empik 5,9 zł)

Musimy wygrać dzisiejszy mecz! POLSKA!!! ;D

czwartek, 14 czerwca 2012

Kosmetyczne zakupy

Hej :)

Pogodę niestety znów mamy nieciekawą.. Jak ja nie lubię deszczu!
Nie wiem jak u Was, ale u mnie od wczoraj ciągle pada, więc bez parasola lepiej nie wychodzić z domu.
Teraz już się trochę przejaśnia, ale w nocy to chyba non stop padało.
Na szczęście od jutra ma być znów ładnie. Pododno ;) Oby się sprawdziło.

Dzisiaj wracając z pracy weszłam na chwilę do Galerii ;)
Zaopatrzyłam się w kilka kosmetyków.
W Superpharm kupiłam jedwab do włosów (codziennie używam po każdym myciu włosów) i dezodorant Dove - od dłuższego czasu mój faworyt pod względem dezodorantów :) W tej chwili używam Dove invisible dry, który dodatkowo zapobiega powstawaniu białych plam na ubraniach.
Potem weszłam na chwilę do Sephory i wyszłam z nowym błyszczykiem.
No i na koniec idąc do domu wstąpiłam jeszcze do osiedlowej drogerii, gdzie rozejrzałam się za jakimś nowym lakierem do paznokci.
Wybrałam lakier MIYO, chociaż nigdy nie miałam nic z tej firmy. Spodobał mi się jego kolor. Szukałam czegoś innego niż czerwień (na którą przeważnie maluję paznokcie i w której kolorze mam najwięcej lakierów w mojej kolekcji ;)). Ciekawa jestem jak się sprawdzi. Lakier był bardzo tani -3,49 zł, także nie oczekuję, że będzie super jakości. 
Narazie jednak poczekam z jego testowaniem, bo w sobotę jak już wspominałam wybieram się na mecz do strefy kibica, więc postawię na czerwień i biel na paznokciach ;d

wtorek, 12 czerwca 2012

Euro 2012

Hej kochane;**

Jako że mamy euro 2012 i jego atmosfera chcąc nie chcąc ogarnęła nas wszystkich, postanowiłam jeden post poświęcić właśnie temu wydarzeniu ;)

Nie jestem żadną fanką piłki nożnej a oglądanie meczy nie należy do moich ulubionych czynności, ale przyznam, że kilka meczy sobie obejrzałam ;)
Jak narazie tylko w tv, ale planuję w sobotę wybrać się na mecz Polska-Czechy do strefy kibica w Poznaniu.
Euro w Polsce już pewnie się nie powtórzy, więc stwierdziłam, że muszę chociaż jeden mecz obejrzeć w innym miejscu niż z własnej kanapy przed tv ;d
Miałam iść na dzisiejszy mecz do strefy kibica, ale zdecydowałam, że jednak pójdę w sobotę, bo jutro muszę niestety o 6 rano wstać do pracy, a po meczu nie bardzo by mi się chciało.. ;)

A Wy oglądacie mecze? 
Kibicujecie naszej drużenie? 
Może któraś z Was była w strefie kibica? ;d

Ja sobie wczoraj nawet pomalowałam paznokcie w kolorach naszej flagi ;)
(trochę nierówno ale co tam ;d )

niedziela, 10 czerwca 2012

Zakupowy outfit & nowa sukienka

Hej śliczne ;**

Dzisiaj przedstawiam zwyczajny outfit, który wczoraj miałam na sobie podczas zakupów.
Jak zwykle co weekend wybrałyśmy się z przyjaciółką do Galerii Malta i buszowałyśmy po sklepach ;d

Miałam na sobie spodnie, bluzkę i skórzaną kurtkę. Wzięłam też ze sobą parasol i okulary przeciwsłoneczne (są w torebce ;d), bo ostatnio pogoda bywa zmienna i nigdy nie wiadomo co będzie nam potrzebne.
I parasol i okulary okazały się przydatne, bo w pewnym momencie zaczęło solidnie padać, lecz po chwili się wypogodziło :)



Spodnie - River Island, Bluzka - TK MAXX, Kurtka - H&M, Buty - Parfois, Torebka - MONNARI, Bransoletki - Lilou

Do domu wróciłam z nową sukienką. Kolejny koronkowy ciuch w mojej szafie ;d Sukienka jest beżowa pokryta czarną koronką.
W rzeczywistości jest ładniejsza niż na zdjęciach poniżej ;)
Wkrótce postaram się dodać zdjęcia w sukience.


piątek, 8 czerwca 2012

"Coś pożyczonego" Emily Giffin

Hej kochane:*

Wreszcie mamy weekend, pogoda nawet w miarę dopisuje :)

Dzisiaj dla odmiany nie będzie nic o kosmetykach ani ciuchach.
Chciałabym Wam polecić książkę, którą według mnie warto przeczytać.
Książka bardzo wciąga, lekko się ją czyta - w sam raz na weekend ;))

"Coś pożyczonego" to jeden z bestsellerów amerykańskiej pisarki Emily Giffin..
Autorka opisuje w nim historię dziewczyny która idzie do łóżka z narzeczonym najlepszej przyjaciółki.

Rachel jest racjonalistką, która w każdej sytuacji postępuje właściwie, w przeciwieństwie do swojej przebojowej, nie zawsze lojalnej przyjaciółki Darcy. Jedna noc sprawia, że role się odwracają.
Po imprezie z okazji swoich trzydziestych urodzin Rachel budzi się u boku narzeczonego Darcy. Początkowo chce o tym jak najszybciej zapomnieć, ale zakochuje się. Tymczasem data ślubu Darcy i Deksa jest coraz bliższa...
Co wybierze Rachel: miłość czy przyjaźń? 
Na prawdę świetna książka w dobrej cenie - w Empiku zapłaciłam za nią tylko 9,90 zł. Gorąco polecam! ;))
Muszę się rozejrzeć za kolejną książką Emily Giffin - "Coś niebieskiego", w której opisane są dalsze losy Rachel.

środa, 6 czerwca 2012

Garnier Czysta Skóra 3 w 1

Garniej Czysta Skóra 3 w 1 to kosmetyk, którego obecnie używam do oczyszczania twarzy. Oprócz żelu myjącego produkt ten może być stosowany również jako peeling oraz maseczka.


Przyznam się, że ja używam go tylko jako żelu myjącego, także moja ocena dotyczy tylko jednego z trzech wariantów na jakie możemy używać tego produktu. Rano rzadko kiedy mam czas, aby nałożyć sobie na twarz maseczkę, z którą trzeba trochę posiedzieć, a umycie twarzy żelem jest po prostu najszybsze ;)

Skóra po umyciu jest świeża i matowa, dzięki zawartości glinki.
Żel bardzo ładnie oczyszcza, ma w sobie drobinki peelingujące, które nie podrażniają skóry.
Jest niesamowicie wydajny! Co prawda nie używam go codziennie, ale dosłownie kapka kosmetyku starcza, aby dokładnie oczyścić całą twarz :)

Cena: ok 20 zł
Ja upolowałam go na promocji w osiedlowej drogerii za 9,99 zł ;)

Muszę wypróbować go jak się sprawdza w roli maseczki, bo naczytałam się sporo pozytywnych opinii na ten temat :)
Podobno świetnie się sprawdza jeśli ktoś ma problemy z błyszczeniem się cery.

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Ciągle pada..

Hej kochane;*

Pogoda nas ostatnio niestety nie rozpieszcza.
Za oknem ciągle deszcz, chmury.
Aż nie chce się z domu wychodzić.
No ale nieraz trzeba - szkoła, praca..
Wczoraj mimo deszczu spotkałam się z koleżankami w mieście. 
Jak zwykle musiałyśmy wejść do Galerii ;d
Przed wyjściem z domu wzięłam ze sobą oczywiście parasol i skórzaną kurtkę. W krótkim rękawku było by mi trochę za zimno ;)

Spodnie - ZARA, Bluzka - H&M, Torebka - Monnari, Buty - Parfois

Mam nadzieję, że w weekend się trochę wypogodzi :))

sobota, 2 czerwca 2012

Nivea Natural Oil - Pielęgnujący olejek pod prysznic

Pielęgnujący olejek pod prysznic to ostatnio jeden z moich faworytów jeśli chodzi o kosmetyki do kąpieli.
Jeśli nie przepadacie lub nie zawsze macie czas, aby nabalsmować ciało po kąpieli to ten olejek będzie dla Was idealny.
Naprawdę nawilża skórę pozostawiając ją miękką i gładką w dotyku.
Konsystencja jest lejąca, słabo się pieni, w końcu to olejek a nie żel pod prysznic.
Ma ładny, delikatny zapach (taki trochę olejkowy ;d )
Olejek jest wydajny, dobrze rozprowadza się na ciele.
Dla mnie jest to kosmetyk typu 2 w 1, który łączy w sobie właściwości żelu i balsamu - olejek myje i pielęgnuje skórę.
Szczerze polecam, szczególnie jeśli macie skórę z tendencją do przesuszania.
Cena - ok 15 zł.

Na koniec pare słów od producenta:

Intensywna pielęgnacja skóry pod prysznicem.

DZIAŁANIE

Rozkoszuj się niezwykłą pielęgnacją i doskonałym nawilżeniem skóry. 

Poczuj jak aksamitna formuła olejku otula Cię kremową pianą, pozostawiając przyjemne uczucie gładkiej i miękkiej skóry przez cały dzień, a delikatny zapach rozpieszcza Twoje zmysły.
Poczuj się jak nowo narodzona!
  • zawiera 55% naturalnych olejków pielęgnujących
  • odpowiedni dla skóry suchej
  • pH przyjazne dla skóry
  • produkt przebadany dermatologicznie
SKŁADNIKI
Glycine Soja,  MIPA -Laureth Sulfate, Ricinus Communis, Laureth-4, Cocamide  DEA , Poloxamer 101, Parfum, Triticum Vulgare, Citric Acid, Aqua, Panthenol,  BHT , Propyl Gallate, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Citronellol, Geraniol, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Coumarin, Alpha-Isomethyl Ionone, Eugenol, Hexyl Cinnamal.

piątek, 1 czerwca 2012

Johnson - próbki

Dzisiaj przyszły do mnie próbki z Johnsona :)
Taki mały prezent na Dzień Dziecka ;d
Nawet szybko doszły. Gdzieś wyczytałam, że do kogoś szły miesiąc, a ja zamawiałam je w połowie maja, także się nie spodziewałam :)
Z czterech dostępnych produktów zamówiłam trzy - łagodny płyn do mycia ciała i włosów oraz mleczko i krem intensywnie pielęgnujące (ochronny krem przeciw odparzeniom sobie odpuściłam ;))
Próbki są malutkie, ale napewno się przydadzą :)
Bardzo lubię kosmetyki Johnsona są delikatne, nie powodują podrażnień - idealne dla wrażliwej skóry.

Nie wiem jak u Was, ale u mnie niestety pogoda się ostatnio znacznie pogorszyła. Zimno, pochmurnie.. Dzisiaj do tego jeszcze wieje wiatr, także nie bardzo chce się wychodzić z domu.. 
Mam nadzieję, że wkrótce znów wrócą upały.
W przyszłym tyg mamy dłuższy weekend (Boże Ciało) także ładna pogoda by się przydała ;)