Translate

niedziela, 6 maja 2012

Pieprzyk


Dzisiaj chciałam poruszyć temat usuwania pieprzyków.

Moja siostra niedawno usunęła sobie pieprzyk koło nosa.
Zabieg był bezbolesny, przeprowadzony pod znieczuleniem w Prywatnej Klinice Chirurgii Estetycznej i kosztował 500zł. Dosyć drogo jak na niewielki pieprzyk, którego w zasadzie nie było widać... Po zabiegu założyli jej kilka szwów, które zaklejono plastrem. Parę dni temu plasterek jej się odkleił, więc wybrałam się z nią do tej kliniki po nowy i przy okazji zapytałam o usunięcie mojego pieprzyka i cenę.
Z racji tego, że mój pieprzyk jest zupełnie inny niż siostry, usunięcie mojego będzie kosztować ok 100zł. Mój pieprzyk to tzw. włókniak na takiej jakby nóżce, stąd różnica w cenie. Wygląda tak:
Ingerencja chirurgiczna byłaby mniejsza, niż w przypadku takiego zwykłego pieprzyka jaki miała siostra. Nawet obędzie się raczej bez szwów. Mimo to jednak trochę się tego obawiam.
Już od dawna chciałam się go pozbyć, bo tylko mi przeszkadza w życiu. Już nie chodzi tylko o to, że taki pieprzyk raczej nie dodaje uroku, ale bywa, że się haczy o łańcuszek co nie jest komfortowe.

W sumie to już podjęłam decyzję i jutro, gdy siostra pójdzie do zdjęcia szwów, to umówiłam się, że ja także przyjdę, żeby usunąć ten pieprzyk. Szkoda, że nie zdecydowałam się na to wcześniej, np. jesienią lub zimą, bo takie miejsce po świeżo wyciętym pieprzyku należy szczególnie chronić przed promieniami słonecznymi. Sezon wiosenno-letni nie będzie więc sprzyjał gojeniu się ranki.
Ale jak już się zdecydowałam to pójdę i będę mieć to już z głowy.

Miałyście może usuwane pieprzyki chirurgicznie?
Słyszałam jeszcze o innej metodzie usuwania pieprzyków - azotem. Ale podobno ta druga metoda nie zawsze się sprawdza i zabiegi te niekiedy trzeba powtarzać, aby przyniosły pożądany efekt.

31 komentarzy:

  1. Moja mama miała usuwanych kilka pieprzyków i była zadowolona. Chociaż trochę to czasu zajęło zanim ranka się zagoiła. Ja mam jeden na plecach, który też chciałabym wyciąć. Jest płaski, ale spory i chyba lepiej nie ryzykować, bo podobno od takich pieprzyków płaskich i wystających można dostać np. czerniaka:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za komentarz. Ja również mam pieprzyk. Na plecach ;/ To moja zmora... Pozdrawiam i zapraszam ponownie, Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
  3. kilka lat temu również miałam usuwany pieprzyk, było ryzyko że jest on rakotwórczy. pieprzyk znajdował się na plecach w okolicy krzyży.Zabieg trwał krótko bo zaledwie 15 minut. Natomiast to co mi zostało po pieprzyku to dosyć duża blizna na 2 cm a sam pieprzyk miał 0,5cm. Zabieg nie był bolesny ! Natomiast mój tato miał usuwanych pieprzyków aż 40szt z całego ciała i zabieg odbył się pod narkozą.
    Ciekawy temat!
    fajny blog! dodaje do obserwowanych i zapraszam do siebie na bloga jak i do polubienia strony na facebook'u!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pieprzyki mogą być przydatne w sensie jak je polubisz:) Zaakceptuj swoje ciało z pieprzykiem:) Coś innego !

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nie miałam usuwanych, ale również się nad tym zastanawiam, chyba pójdę na konsultację, ciekawe ile taki zabieg będzie kosztował w Warszawie... faktycznie czas nie najlepszy, ale lepiej tego nie odkładać, potem się okaże, że ciągle wypada coś ważniejszego;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja także nie usuwałam jeszcze pieprzyka ale niestety mam ich dużo i też się nad tym zastanawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam pełno pieprzyków najwięcej na ranieniach, szyi i rękach ale na szczęście nie przeszkadzają mi w życiu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nigdy nie miałam i nie chcę mieć usuwanych. Mam ciary na plecach. Fuu
    Zapraszam:
    http://haveadreamm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie miałam nigdy usuwanych;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja muszę mieć usunięty. Znajduje się w miejscu szczególnie narażonym na czynniki zewnętrzne

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za miłe słowa;))
    Ja nie miałam usuwanych pieprzyków,choć mam ich kilka,boję się usuwania pieprzyków..

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie miałam, bo na szczęście nie mam, ale fajnie wiedzieć że takie zabiegi w ogole istnieją :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mój chłopak ma pełno pieprzyków i też chce usunąć. J

    OdpowiedzUsuń
  14. JA MAM TAKI JAK MÓWIŁAŚ NA NÓŻCE PIEPRZYK POD PACHĄ I TROCHĘ PRZESZKADZA, ALE NIE MYŚLAŁAM O USUNIĘCIU :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja mam dużo piegów, pieprzyków raczej mniej. martwi mnie jedynie mocno czerwone znamię na ramieniu wielkości główki zapałki. mam zamiar dla pewności pójść do dermatologa i przebadać każdy możliwy pieprzyk. dla pewności, nigdy nic nie wiadomo :).

    na twoim miejscu już dawno usunęłabym ten pieprzyk, z pewnością przeszkadza...

    OdpowiedzUsuń
  16. moja siostra usunęła i nie ma żadnych problemów. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ohhh! you made very very nice post! I like so much!
    thank you for visit me , some time ago! i invite you now to partecipate to my last GIVEAWAY, for spend 50$ as you want! i wait for you, darling! a big kiss from Italy

    http://www.isfashionmypassion.com/2012/04/giveaway-50-da-spendere-come-vuoi-50-to.html

    Miriam stella
    is fashion my Passion? the MiriamStella's Blog
    MY FACEBOOK FAN PAGE CLICK HERE

    OdpowiedzUsuń
  18. Ajj też chce usunąć! ;/
    Obserwujemy? ^^

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja na szczęście nie mam duzo ale moim zdaniem dodają uroku hehe ^^ fajnie że jest taki zabieg. ; )
    Zapraszam również na mój blog, jeśli się spodoba zapraszam do obserwacji. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Warto zbadać bo nigdy nic nie wiadomo! Powodzenia w zabiegu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuję za takiiii miły komentarz :* Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam pieprzyki, ale nie wystające, więc nie bardzo mi to przeszkadza. A co do usuwania to usunęłabym tzw mysze na nodze, której nie cierpie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Na szczęście nie mam pieprzyków...ale jeśli bym miała to na pewno bym usunęła :( Wyobrażam sobie jak to czasem musi przeszkadzać ;/

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja miałam z tym, że nie w prywatnej klinice ;) Miałam taki duży na plecach i usunęłam bo ładniej wygląda blizna, aniżeli ogromna czarna plama haha :D A poza tym ani się opalać, ani nic .., a teraz - luzik :P A moja mama chyba miała z 3 usuwane ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja już obserwuje! :D Teraz Twoja kolej!! <3

    OdpowiedzUsuń
  26. ja mam kilka pieprzyków, ale nie usuwam ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja wole nie usuwać pieprzyków jak się z nimi nic nie dzieje :)

    OdpowiedzUsuń
  28. w mojej rodzinie kilka osób usuwało laserowo i bardzo sobie chwialiło tę metodę :)

    zapraszam do wzięcia udziału w moim rozdaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Odważne jesteście że się zdecydowałyście na ten zabieg, ja miałąm zabieg na usuniecie polipów ze strun głosowych i strasznie sie bałam, mam tez pieprzyk taki duzy na łopatce ale nei ebde go ruszac bo podobno takich duzych sie nie usuwa czy coś:)
    Napewno będzie ci sie dobrze goic, bo czytałm post wyzej ze juz po zabiegu jestes:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Faktycznie takie na nóżce są uciążliwe bo łatwo o nie zahaczyć i naderwać... Ja w sumie pieprzyków nie mam ale raz po jakiejś rance urosło mi jakieś takie zwyrodnienie. Usuwałam to laserowo bo ohydnie wyglądało a było tez w widocznym miejscu. Trochę bolało przy wycinaniu tak zwanego korzenia, ale gotowe było w minute, opatrunku nie trzeba było ani nic :)

    OdpowiedzUsuń
  31. ja mialam usuwanego dzisiaj wlokniaka kupilam w aptece Emla plasterki i nakleilam 2godz.przed wizyta pozniej dermatolog mi zmrozila troszke i zrobila 2 malutkie zastrzyki po czym wypalila wlokniaka zostala po nim mala dziurka plasterek moglam odkleic juz wieczorem mam przepisane cos do psikania na 4dni a na kolejne jakis proszek.Bezbolesny szybki zabieg:)w lux medzie zaplacilam 85,01zl

    OdpowiedzUsuń